Tusk zapowiada destrukcję, nawet gdy przegra
Jak widać, plan Tuska niewiele uległ zmianie – nadal nastawiony jest na osłabienie Polski w każdym wymiarze, tak by pozostawała na poziomie bezwolnego bytu miotającego się między Moskwą a Berlinem.
Jak widać, plan Tuska niewiele uległ zmianie – nadal nastawiony jest na osłabienie Polski w każdym wymiarze, tak by pozostawała na poziomie bezwolnego bytu miotającego się między Moskwą a Berlinem.
Dla Berlina Trójmorze to Mitteleuropa – Europa Środkowa, która musi podlegać dominacji niemieckiej. Koncepcja jedności regionu pod dyktando Berlina jest żywa od XIX w. Nie udało się jej wdrożyć jednak ani siłą, ani środkami pokojowymi. Niemcy chciały początkowo torpedować projekt Inicjatywy Trójmorza, jednak gdy to się nie udało, przeszły do próby przejęcia nad nią kontroli. I była to próba równie nieudana.
Za niecały miesiąc, 4 czerwca w Warszawie ma się odbyć marsz Platformy Obywatelskiej, z którym partia ta łączy wielkie nadzieje. Wydarzenie ma potwierdzić najmocniejszą pozycję ugrupowania Donalda Tuska po stronie opozycji, a zarazem porwać tłumy na tyle skutecznie, by pod jego przywództwem poprowadzić je do wyborczego zwycięstwa. Platforma nie czeka jednak biernie i zaczyna dość ryzykowną kampanię w mediach społecznościowych.
W niedzielę szefowie dyplomacji Ligi Państw Arabskich (LPA) zdecydowali o ponownym przyjęciu Syrii w swoje szeregi po 12-letnim zawieszeniu. Reżim Baszszara al-Asada został wyłączony z tego gremium w 2011 r., po stłumieniu ulicznych protestów przeciwko dyktaturze, co doprowadziło kraj do krwawej wojny domowej, która pochłonęła już co najmniej 350 tys. ofiar.
„Wyborcza” po raz kolejny wylała kubeł pomyj na małopolską kurator oświaty Barbarę Nowak. Stało się już tradycją, że każda wypowiedź i każdy wpis w mediach społecznościowych są poddawane analizie tylko po to, żeby Nowak pozbawić nadziei na to, że czynownicy z tej redakcji w końcu zrozumieją, jak szkodliwe dla Polski są rozkazy, które wykonują.
Nie chciałem o tym pisać, ale jednak trzeba. 1 maja na warszawskiej Starówce natknąłem się na liczącą około tysiąca osób demonstrację Marszu Pokoju.
Magdalena Adamowicz, europosłanka PO, wdowa po zamordowanym prezydencie Gdańska, ma powody do zmartwień. Okazało się, że ciążące na niej zarzuty zatajenia w zeznaniach podatkowych za lata 2011 i 2012 w sumie 420 tys. zł nie ulegną wkrótce przedawnieniu.
Szykanowanie Polaków w czasie obchodów rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Ravensbrück jest konsekwentnym i realnym przykładem realizowania założeń niemieckiej polityki historycznej.
Solidarna Polska chce płynąć na fali sprzeciwu wobec absurdalnych propozycji Unii Europejskiej, bo dostrzegła, że ostra retoryka wzmocniła sondażowo – zobaczymy, na jak długo – Konfederację. Zbigniew Ziobro ma jednak mało czasu, aby radykalnie zwiększyć poparcie dla swojej partii przed wyborami. Z punktu widzenia Prawa i Sprawiedliwości oraz Suwerennej Polski najlepszym wyjściem byłoby zażegnanie konfliktu i jesienią pójście wspólną drogą.
Po dawnym Konstantynopolu, a dzisiejszym Stambule jeżdżę długo – to olbrzymia aglomeracja licząca 15 mln mieszkańców. Czuć, że cała Turcja żyje kampanią wyborczą. Za niespełna tydzień, 14 maja odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne w tym należącym do Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego kraju. Wpływowy tygodnik „Politico” uznał, że to najważniejsze wybory w roku 2023 na świecie! Oczywiście dla nas, Polaków, najważniejsze wybory odbędą się w naszym kraju w październiku, ale nawet nam trudno nie docenić elekcji w państwie, z którym za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości stworzyliśmy wraz z Rumunią flankę wschodnią NATO.
Już ponad 70 rosyjskich miast i miejscowości odwołało parady z okazji dnia zwycięstwa nad Niemcami. Komentatorzy podają głównie względy bezpieczeństwa – nie wiadomo, czy nie przyleci jakiś dron albo czegoś nie zrobią partyzanci, którzy, jak wszystko na to wskazuje, działają w Rosji.
Przed jesiennymi wyborami w Polsce Niemcy zwiększają wysiłki, by wpłynąć na ich wynik. „To się może opłacić” – piszą tam w mediach i trudno się z tym nie zgodzić. Interesy niemieckie nad Wisłą będą skuteczniej realizowane, gdy władzę obejmie totalna opozycja z partią Tuska na czele – choćby tematu reparacji nie będzie.
Szymon Hołownia stał się zdrajcą, podnóżkiem Kaczyńskiego, szkodnikiem, małostkowym celebrytą, politykierem – to najlżejsze określenia, jakie ostatnio padają pod jego adresem. I bynajmniej nie z powodu sojuszu z PSL, ale faktu, że ewidentnie nie chodzi na pasku Donalda Tuska.
„Niech Bóg wyleje na was bogactwa swojej łaski, zachowa was w świętej bojaźni, przygotuje na szczęśliwą wieczność i przyjmie na koniec do swojej nieśmiertelnej chwały” – tak pobłogosławił nowego króla, koronowanego w opactwie westminsterskim, katolicki arcybiskup Westminsteru kardynał Vincent Nichols. List św. Pawła do Kolosan odczytał premier Rishi Sunak.
Od kilku tygodni pracuję nad przekładem nowej książki amerykańskiego – niegdyś rosyjskiego – filozofa Michaiła Epsteina zatytułowanej intrygująco i złowieszczo zarazem „Ruski mir. Polityka na skraju Apokalipsy”, anonsowanej przez wydawcę jako „pierwsza książka filozoficzna o pierwszym roku wojny”. Zysk z jej sprzedaży autor przeznaczył na pomoc dla ukraińskich uchodźców.
Niektórzy będą narzekać, że to przez rok wyborczy, fakt jest jednak faktem, rozsypał się worek z inwestycjami. Tunel w Świnoujściu, którego za PO wykopać nie było można – jest. Lotnisko w Radomiu – jest. I wreszcie otworzono odcinek drogi ekspresowej S7 Lesznowola – Tarczyn, dzięki czemu z Warszawy da się szybciej dojechać do Radomia i Kielc, a z Kielc i Radomia do Warszawy, w przyszłości zaś również do i z Krakowa.
Miałem zaszczyt być jedynym mówcą z Polski na Istanbul Security Forum- międzynarodowej konferencji dotyczącej bezpieczeństwa, zorganizowanej w Turcji. Odbywała się ona na niespełna dwa tygodnie przed wyborami w tym kraju, które co prawda mogą zmienić władzę w Ankarze, ale nie zmienią zasadniczych kierunków polityki zagranicznej Turcji.
Dość częsty ostatnio obrazek z de facto już rozpoczętej kampanii wyborczej w Polsce. Kolejny występ niejakiego Kołodziejczaka, szefa marginalnej partyjki AgroUnia.