Na ISF wystąpili politycy, eksperci, naukowcy, menadżerowie i przedstawiciele think tankow z - poza Turcją czyli gospodarzami - m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Polski, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Belgii, Czech, Estonii, Uzbekistanu, Kazachstanu, Kirgistanu, Pakistanu, Azerbejdżanu, Korei, Japonii, Kataru. Zatem z trzech kontynentów : Europy, Azji i Ameryki Północnej.
Na stambulskim forum zastanawiano się nad wpływem wojny w Europie Wschodniej na światową geopolitykę i jak w tej sytuacji odbudować regionalne bezpieczeństwo w naszej części kontynentu. Omawiano również „transatlantycką architekturę bezpieczeństwa". Na czasie była debata na temat bezpieczeństwa w sferze informacji, a więc roli dezinformacji i propagandy używanych przez państwa będące wrogami wolności.
Zastanawiano się tez nad wzrostem wpływów Turcji - kosztem Rosji! - w Azji Środkowej i instrumentu, który służy temu celowi czyli organizacji zrzeszającej państwa mające tureckie korzenie historyczne i językowe (OTS). Interesująca była debata, która starała się relacje USA - Chiny przedstawić w szerszym kontekście czyli w trójkącie Waszyngton - Moskwa - Pekin. Naukowcy z USA , Korei i Turcji nie odpowiedzieli jednak na pytanie, czy jest to „trójkąt bermudzki". Dyskutowano również o roli organizacji międzynarodowych, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w zwalczaniu globalnego terroryzmu.
Osobna debata poświęcona była roli Turcji jako państwa będącego czynnikiem stabilizującym sytuację w regionie i wymiarze ponadregionalnym. Odrębną dyskusje poświecono bezpieczeństwu humanitarnemu podczas katastrof naturalnych oraz kryzysów. Mówiono również o zmieniającym się obliczu nowoczesnej wojny, co ma również wpływ na nowe wyzwania stojące przed przemyslem zbrojeniowym.
Jest ważną rzeczą, aby na tego typu szczytach czy forach reprezentowany był również głos Polski. I dobrze, że się tak stało.