Oda do IV Rzeszy
Mam markę już nie tylko rusofoba, ostatnio odbieram także obwinienia o germanofobię. Jak kiedyś pisałem, częściowo się z tym zgadzam ze względu na drugą część tych określeń, bo wszak „fobia” to z greckiego lęk, a jako żywo widzę wszelkie racjonalne powody, by się tych dwu nacji bać. Ten syndrom dla pokolenia urodzonego w niecałe 10 lat po wojnie był dość naturalny, ale ewoluował i chcę teraz sine ira et studio przeanalizować – swój?, nasz? – stosunek do współczesnych Niemiec i Niemców.