Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
27.06.2023 10:20

Wybawca? Niekoniecznie!

Niezależnie od tego, jakie pobudki w rzeczywistości kierowały Jewgienijem Prigożynem rozpoczynającym marsz ku Moskwie oraz co ostatecznie sprawiło jego odwrót, jedno jest pewne: po ostatnich wydarzeniach Rosja nie będzie już taka sama.

Prigożyn zmiótł narrację Kremla dotyczącą wojny na Ukrainie. Zajął dwa kluczowe miasta, pokazując, że zatrzymanie trybów w rosyjskiej machinie wcale nie jest takie trudne. Przez wiele godzin to Grupa Wagnera była wiodącą siłą w Rosji, a nie wojska Putina, które nie kwapiły się do walki z najemnikami Prigożyna. W sobotni wieczór ogłoszono, że porozumienie na linii Prigożyn–Putin jest efektem działań Alaksandra Łukaszenki. Czy zatem białoruskiego satrapę należy postrzegać jako kogoś, kto wyciągnął Putina spod topora? Niekoniecznie. Łukaszenka, oglądając godzinami, co dzieje się w Rosji, nie miał innego wyjścia, gdyż sam panicznie boi się podobnego przewrotu na Białorusi. W pełni zgadzam się ze słowami Pawła Łatuszki z wczorajszego wywiadu dla „Codziennej”, w którym wskazał, że chaos w Rosji daje szansę na wolną Białoruś. Stąd weekendowa aktywność Łukaszenki, by do tego nie dopuścić.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane