Komisja ds. promocji posła Szczerby
Do wyborów europejskich przesłuchanie Daniela Obajtka przed komisją ds. afery wizowej wydawało się kwestią szalenie istotną dla jej przewodniczącego Michała Szczerby.
Do wyborów europejskich przesłuchanie Daniela Obajtka przed komisją ds. afery wizowej wydawało się kwestią szalenie istotną dla jej przewodniczącego Michała Szczerby.
Na poziomie europejskim eurowybory nie przyniosły rewolucji. Główne partie zachowały status quo. To, co rzuca się w oczy, to zmiana preferencji wśród partii radykalnych, na które głosują głównie młodzi.
Za nami kolejne wybory. Tym razem doszło do „mijanki”, która przestała być mityczna po 10 latach. KO uzyskała najlepszy wynik od 2011 r., z kolei PiS nieco umocnił się od wyborów z 15 października i depcze po piętach liderowi.
Polskie służby, a także rząd, w tym Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, muszą zdawać sobie sprawę, że białoruskie KGB wnikliwie analizuje procedury i działania polskich mundurowych chroniących polską granicę.
Wybory do Parlamentu Europejskiego – piąte podczas naszej obecności w UE – za nami. Odbywały się one przez ostatnie cztery dni, od czwartku do niedzieli, w 27 krajach członkowskich UE. Zaczęło Królestwo Niderlandów, a następnie wybory odbyły się w Irlandii, na Łotwie, Malcie i na Słowacji, choć w olbrzymiej większości krajów miały one miejsce – tak jak elekcje do ich parlamentów narodowych – w niedzielę. W niektórych państwach odbywały się one przez dwa dni (Włochy i Czechy).
Claudia Sheinbaum będzie nowym prezydentem Meksyku. To pierwsza kobieta na tym stanowisku w 200-letniej historii kraju pod tą nazwą. Potencjalnych głosujących było 100 mln i wybierano prezydenta, członków obu izb parlamentu, część gubernatorów oraz lokalnych polityków i samorządowców – w sumie ok. 20 tys. stanowisk.
Rosja wysłała okręty i samoloty w rejon Karaibów, a więc w pobliże USA. Mają wziąć udział w manewrach i zawinąć do portów na zaprzyjaźnionej Kubie i w Wenezueli. Władimir Putin i Kreml lubią symbole i nawiązania historyczne, więc najprawdopodobniej chcą w ten sposób nawiązać do kryzysu kubańskiego (nazywanego też kryzysem karaibskim) z roku 1962.
Gdy czytają Państwo ten komentarz, wyniki wyborów do PE są już znane. Ja, pisząc go, poruszam się w próżni ciszy wyborczej, przerywanej tylko co rusz przez polityków publikujących zdjęcia z lokali wyborczych. Oburzenie, jakie wywołał taką fotografią Władysław Frasyniuk, może mieć bowiem skutek odwrotny od zapewne planowanego.
Proszę, znowu się widzimy! Najpierw odnalazł się prokuratorek Piotr Woźniak, co niegdyś totalnie skompromitował się zarzutami dla uniewinnionego później kibica Legii Piotra Staruchowicza.
Opublikowano dane na temat zysków spółek skarbu państwa w pierwszym kwartale tego roku. Natychmiast w internecie pojawiło się porównanie z ich wynikami z tego samego okresu w ubiegłym roku.
Haniebne jest to wszystko, co działo się (i dzieje nadal) w sprawie polskiej granicy z Białorusią. Śmierć polskiego żołnierza, prawdopodobne próby ukrycia tego faktu przed opinią publiczną tak długo, jak się da, milczenie władz, czy wreszcie sprawa zakucia w kajdanki i oskarżenia żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w stronę agresywnych migrantów, to razem jest koktail wybuchowy.
Osobowe centrum człowieka, „ja”, funkcjonuje poprzez trzy ośrodki, właściwości i władze: serce, rozum i wolną wolę. W sercu rodzą się miłość, wdzięczność, przebaczenie, rozum jest odpowiedzialny za poznanie, myślenie i prawdę, a wola – za podejmowanie decyzji i dokonywanie czynów.
Zaraz po ogłoszeniu przez USA i sojuszników, że Ukraina może, pod pewnymi warunkami, niszczyć cele na terenie wroga przekazanym zachodnim sprzętem, zaczęto notować liczne wybuchy w Rosji na terenach przygranicznych. Jak widać, w odpowiedzi nie doszło do żadnego ataku Rosji na NATO, jeśli nie liczyć ataków hybrydowych, które trwają od lat.
To, co się stało wokół zatrzymanych i skutych żołnierzy, powoduje, że nie jest mi łatwo pisać o eurowyborach, ale wspomnieć o tym trzeba, bo mogą one być punktem zwrotnym w historii Polski i Europy. Te dwie sprawy jakoś łączą się ze sobą, i to nie tylko symbolicznie.
9 czerwca kojarzy się wszystkim z wyborami do europarlamentu. To prawda, ale bynajmniej nie są to jedyne wybory tego dnia. Najbliższa niedziela jest wyborczym testem dla rządzących na Węgrzech i dla obozu władzy w Rumunii. W krajach tych jest jednak zupełnie inna sytuacja: nad Dunajem prawica ma nadzieję na piąte (sic!) zwycięstwo z rzędu, a szóste w ogóle w ostatnim ćwierćwieczu. Z kolei w Rumunii sytuacja jest zgoła odwrotna: prawica jest w totalnej opozycji, nie ma kompletnie żadnego dostępu do mediów i kampanię wyborczą prowadzi w praktyce wyłącznie w internecie, szczególnie na popularnym tam Facebooku (Twitter jest dużo mniej popularny i w praktyce używany głównie przez część dziennikarzy i część polityków).
Donald Tusk pstryknął palcami i już jego akolici przestali kochać imigrantów. Gdy patrzę na to indywidualnie, to trochę mnie to cieszy. Przestałem bowiem otrzymywać wiadomości od sympatyków Koalicji Obywatelskiej, które robiły z Polski i tych, którzy stali po stronie państwa, bezduszne potwory.
Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca zdecyduje o tym, czy jako Polacy będziemy sami podejmowali decyzje w kwestiach polityki zagraniczej i obrony.
Jakiś czas temu głośno zrobiło się o roszadach we władzach Czeczenii.