- U nas, na Hucie Katowice, nasi chłopcy chodzą z dwoma wiaderkami po wydziałach. Do jednego proszą, aby wrzucać legitymacje PZPR, do drugiego legitymacje związków branżowych. A jak ktoś nie chce wrzucić, to dostanie pieprz i sól, i będzie musiał zjeść tę legitymację – ogłaszał Andrzej Rozpłochowski, lider Solidarności w największym zakładzie PRL, gdzie legitymację PZPR numer 1 miał… Leonid Breżniew. – Chciałem dodać ludziom skrzydeł. Oczywiście to był żart, ale komuniści mi to pamiętali – wspominał śp. Andrzej Rozpłochowski w „Wywiadzie z chuliganem”. 50-minutową opowieść o życiu jednego z najbardziej znienawidzonych przez komunistyczną władzę opozycjonistów pokaże dziś o 20.00 w Telewizji Republika.
"Chyba nikt nie zrobił tyle w ostatnich kilkudziesięciu latach dla tego, żeby zbudować stosunki na kolejne dziesiątki lat, pomiędzy Polakami a Węgrami, co profesor Adrienne Körmendy" - mówił w laudacji poświęconej byłej konsul generalnej Węgier w Polsce Tomasz Sakiewicz. Jego zdaniem, Körmendy jest "jednym z kamieni milowych" relacji polsko-węgierskich, wzorem dawnych władców, królowej Polski Jadwigi, króla Węgier Stefana Wielkiego czy władającego oboma państwami króla Stefana Batorego. Konsul została uhonorowana Laurem im. Maurycego Mochnackiego na Gali 195-lecia Gazety Polskiej.
Bogdan Rymanowski, dziennikarz Polsat News, został nazwany na okładce tygodnika "Newsweek" "siewcą głupoty". W obronie redakcyjnego kolegi stanęła szefowa stacji, Dorota Gawryluk. „Bogdan jest problemem dla dziennikarzy w stylu Tomasza Lisa, którzy nie wychylają się ze swojej strefy komfortu. Rymanowski rozmawia ze wszystkimi, Lis tylko z tymi, z którymi się zgadza” -mówiła Gawryluk w wywiadzie dla WP.