„Ten piesek został znaleziony przeze mnie w Pałacu Yuan-Ming-Yuan niedaleko Pekinu 6 października 1860 roku. Przypuszcza się, że należał on albo do cesarzowej, albo do jednej z dam z rodziny cesarskiej. To bardzo czułe i inteligentne małe stworzenie – było przyzwyczajone do traktowania jak zwierzę domowe – więc z nadzieją, że Jej Wysokość i Rodzina Królewska będą go tak postrzegać, przywiozłem je z Chin” – napisał w liście do królowej Wiktorii brytyjski kapitan John Hart Dunne. Piesek otrzymał imię Looty czyli Łup.
W środę po raz kolejny obchodzony będzie Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Społeczny Komitet Obchodów owego święta zaprasza na uroczystości, które będą miały miejsce przy tablicy na murze Ministerstwa Sprawiedliwości.
Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko mógłby go podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska – pisał Jędrzej Kitowicz. Słodkie pączki z ciasta drożdżowego jedzone w tłusty czwartek rozpowszechniły w Polsce w XVI wieku. Początkowo bowiem był to wyrób wcale nie cukierniczy, ale podawany na słono, podobny do tego, jaki jedzono w starożytnym Rzymie. Jak Rzeczpospolita długa i szeroka nadziewano go słoniną o czym wspominał zresztą Mikołaj Rej.