Rosyjskie tajemnice Czarneckiego
W marcu 2020 r. biznesmen Leszek Czarnecki, którego prokuratura podejrzewa o udział w aferze GetBacku, sprzedał dwóm spółkom związanym z Gazprombankiem swoją firmę ubezpieczeniową z Kaliningradu.
W marcu 2020 r. biznesmen Leszek Czarnecki, którego prokuratura podejrzewa o udział w aferze GetBacku, sprzedał dwóm spółkom związanym z Gazprombankiem swoją firmę ubezpieczeniową z Kaliningradu.
Historia Tomasza J., o której piszę w najnowszej „Gazecie Polskiej”, powinna być przestrogą dla polityków, by ostrożnie podchodzić do kontaktów z przypadkiem poznanymi osobami. Zwłaszcza gdy już w pierwszej rozmowie przechwalają się kontaktami na szczytach władzy.
Działalność spółek z udziałem byłych lub obecnych polityków, a także ich rodzin zawsze będzie budziła emocje. Tym bardziej jeśli ich kontrahentami są państwowe spółki i instytucje uznawane za strategiczne dla bezpieczeństwa państwa. Dlatego ważne, aby w przypadku, gdy pojawi się choćby cień wątpliwości co do takiej współpracy, organy ścigania i służby specjalne rzetelnie prześwietliły sprawę.
Mimo sankcji rosyjscy oligarchowie związani z Kremlem cały czas korzystają z uroków życia w luksusowych kurortach na terenie Unii Europejskiej. Mało tego, wcale się z tym nie kryją. Zdjęcia, na których pozują z szerokim uśmiechem, można znaleźć w mediach społecznościowych.
Sprawa firm związanych z Aleksandrem Gradem, byłym ministrem skarbu państwa, pokazuje, że niektórzy wpływowi politycy rządu Donald Tuska doskonale radzą sobie za rządów Zjednoczonej Prawicy, które tak mocno krytykują. Grupa MGGP, zarządzana przez syna ministra Pawła Grada, jest tego doskonałym przykładem.
Prokuratura Regionalna w Warszawie badająca aferę GetBacku od dawna miała problem z postawieniem zarzutów Leszkowi C., miliarderowi, reprezentowanemu przez Romana Giertycha.
Gdy Ukraina kolejny miesiąc broni się przed rosyjską agresją, a na Rosję nakładane są kolejne międzynarodowe sankcje, do krajów UE, w tym Polski, płyną ociekające krwią kremlowskie pieniądze. Jednym z kanałów przerzutu środków są podmioty związane z kilkoma obywatelami Łotwy.
W Polsce cały czas działa wiele firm związanych z rosyjskim kapitałem powiązanym z Kremlem. Podmioty te (np. cypryjskie spółki inwestujące na Giełdzie Papierów Wartościowych) powinny znaleźć się jak najszybciej na liście sankcji prowadzonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Rząd powinien dziś przygotować specjalny pakiet mający wspierać rozwój polskiego górnictwa, które pod naciskiem Brukseli od wielu lat było zwijane. Po rosyjskim ataku na Ukrainę okazało się jednak, że to właśnie węgiel jest jednym z najcenniejszych surowców, niezbędnych do zachowania bezpieczeństwa energetycznego Europy.
Selekcjoner naszej kadry Czesław Michniewicz, wytaczając działa prawne (prywatny akt oskarżenia) przeciwko dziennikarzowi Szymonowi Jadczakowi, popełnił ogromny błąd, który będzie go bardzo drogo kosztował. Zarówno on, jak i jego podpowiadacze nie nauczyli się niczego na sprawie Zbigniewa Bońka, który będąc prezesem PZPN, próbował zablokować moje publikacje w „Gazecie Polskiej”.
Urząd Regulacji Energetyki przy wydawaniu koncesji m.in. na handel gazem i energią powinien sprawdzać strukturę właścicielską występujących o nie podmiotów. Dziś nie jest to weryfikowane. W efekcie – jak ujawniła „Gazeta Polska” – energią handlują w Polsce przynajmniej dwa podmioty, w których akcjonariuszem jest spółka z Cypru związana z rosyjskim oligarchą, przyjacielem Nikołaja Patruszewa, architekta ataku na Ukrainę.
Piłkarski menedżer Mariusz Piekarski nie ma żadnych skrupułów, by robić interesy z Rosją. W weekend pochwalił się, że jego podopieczny, reprezentant Polski (!) Maciej Rybus przeszedł z Lokomotiwu do Spartaka Moskwa, należącego do oligarchów objętych sankcjami. W wywiadzie dla Meczyki.pl tłumaczył, że decyzja o pozostaniu Rybusa w Rosji podyktowana była potrzebą dbania o bezpieczeństwo rodziny.
Dokładnie 16 lat temu – 9 czerwca 2006 r. – powstało Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), którego zadaniem jest walka z łapownictwem i ochrona interesów ekonomicznych RP.
Niedawno spędziłem kilka dni w Rzymie. Do Wiecznego Miasta dotarłem z ponad 10-godzinnym opóźnieniem z powodu problemów linii lotniczej. Gdy meldowałem się w hotelu, recepcjonistka z ubolewaniem stwierdziła, że to wszystko pewnie z powodu trwającej w Polsce wojny.
W tym tygodniu Port Gdynia ma rozstrzygnąć przetarg na operatora, który przez najbliższe 30 lat będzie zarządzał tą strategiczną infrastrukturą. Decyzja będzie potem akceptowana przez Ministerstwo Infrastruktury.
Rosnące ceny energii coraz bardziej zaczynają spędzać sen z powiek nie tylko przedsiębiorcom, lecz także każdemu z nas. Tym bardziej że według analiz trend ten w najbliższym czasie się nie zmieni. Oznacza to poważny wzrost rachunków za prąd już w tym roku.
Spółki związane z byłym ministrem Donalda Tuska już za rządów Zjednoczonej Prawicy zarobiły miliony na kontraktach z państwowymi spółkami energetycznymi. Śledczy sprawdzają, czy w latach 2016–2017 przy ich zawieraniu nie dochodziło do korupcji i nieuczciwej konkurencji – ujawnia Piotr Nisztor w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska" dostępnym od dziś w sprzedaży.