Formalnie podmiot ma należeć do ukraińskiego prawnika z amerykańskim paszportem, byłego menedżera imperium, Rosjanina, który zaprzecza, aby miał jakiekolwiek związki z rosyjskim kapitałem. Cała sprawa obnaża też poważniejszy problem: wpływy w Polsce spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych (nie tylko na Cyprze) swobodnie operujących na Giełdzie Papierów Wartościowych. Mam nadzieję, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego już bada sprawę.