Chrońmy nasze dzieci
Być może seksualizacja najmłodszych nie jest dziś najpoważniejszym problemem polskiej szkoły, co nie znaczy, że można go lekceważyć. Przykłady Skandynawii czy Niemiec dowodzą, że zaniechanie na początku niesie opłakane skutki później, polegające na kapitulacji rodziców i oddaniu wychowania dzieci różnej maści seksedukatorom.