Reprezentacji potrzeba trenera i nowego ducha
Po dezercji z Polski Paulo Sousy i aferze premiowej za kadencji Czesława Michniewicza wydawało się, że gorzej być nie może. Wkrótce okazało się, że jednak może.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Po dezercji z Polski Paulo Sousy i aferze premiowej za kadencji Czesława Michniewicza wydawało się, że gorzej być nie może. Wkrótce okazało się, że jednak może.
10 września 2023 r. stanie się wyjątkową datą w dziejach Kościoła. Tego dnia w Markowej na Podkarpaciu nastąpi beatyfikacja rodziny Ulmów, łącznie z najmłodszym dzieckiem. Pierwszy raz w historii Kościoła za osobę błogosławioną zostaje uznane nienarodzone dziecko, choć według ostatnich doniesień z Watykanu dziecko urodziło się w chwili męczeństwa matki.
Wydaje się, że mówienie o kryzysie małżeństwa w dzisiejszych czasach jest banałem. Symptomy tego problemu coraz szybciej zaczynają docierać do Polski. Rosnąca liczba rozwodów, kryzys religijności, filozofia hedonizmu, nowoczesne technologie znacząco osłabiają małżeństwo i rodzinę. W odpowiedzi mamy medialną papkę o receptach na idealny związek serwowaną przez telewizję, internet, kolorową prasę czy wątpliwej jakości książki. Nie ma cudownych recept na ratowanie związku ani idealnych par. Prawdziwą szansą dla małżeństwa w trudnych czasach może być praca nad nim, w której pomagają rekolekcje Domowego Kościoła.
W polskim sporcie nie brakowało wpadek dopingowych. Na liście przyłapanych byli m.in. sztangiści, kolarze, biegacze narciarscy, bokserzy, a nawet hokeista. Historia Roberta Karasia jest wyjątkowa i prozaiczna zarazem. Szczególna, bo publicznie przyznał się do dopingu, co wcześniej praktycznie się nie zdarzało.
W ostatnim czasie media co rusz epatują dramatami kobiet związanymi z aborcją. Jedną z nich jest sprawa pani Joanny z Krakowa, w której pośród wielu wątków rozgrzewających opinię publiczną umknął jeden, wcale nie marginalny – pewnego rodzaju schizofrenii prawnej związanej z aborcją farmakologiczną.
Im bliżej do wyborów, tym większe prawdopodobieństwo, że lewicowo-liberalne media będą poszukiwały kobiet skrzywdzonych przez „okrutne” prawo aborcyjne w Polsce. Nie ma wątpliwości, że ową troskę można włożyć między bajki, bo nie chodzi im o los konkretnej kobiety, ale o rozkręcenie emocji zbudowanych na fałszywej narracji, że za „piekło kobiet” odpowiada PiS.
Środowiska LGBT uparcie skarżą się całemu światu na rzekomą dyskryminację. Fakty temu całkowicie przeczą, o czym świadczy m.in. decyzja gdańskiego sądu, który umorzył sprawę za parodię procesji Bożego Ciała podczas parady LGBT z 2019 r.
„Przywróćmy wiarę w miłość” – pod tym hasłem w ostatnią sobotę w Zielonej Górze maszerowali uczestnicy Marszu Równości zorganizowanego pod patronatem marszałek województwa lubuskiego Elżbiety Polak z Platformy Obywatelskiej.
Natalia Janoszek to postać, która w mediach lansowała się na gwiazdę, co pozwoliło jej zbudować karierę w rodzimej rozrywce. Po mistrzowsku od strony PR-owej wykreowała opowieść o samej sobie. Naprawdę głośno zrobiło się o niej niedawno, po tym jak została zdemaskowana w programie „Dziennikarskie zero”. Krzysztof Stanowski prześwietlił celebrytkę i okazało się, że jej kariera opiera się na fikcji.
Sąd Najwyższy utrzymał wyrok sądu apelacyjnego i umorzył sprawę Jakuba Żulczyka oskarżonego o znieważenie prezydenta Andrzeja Dudy poprzez nazwanie go na FB „debilem”.
Nie milkną echa wypowiedzi ze „Szkła kontaktowego”, w którym współprowadzący poczęstował widzów żartem o tożsamości płciowej Piotra Jaconia. Zapomniał, że córka dziennikarza uznaje się za osobę transseksualną.
Być może seksualizacja najmłodszych nie jest dziś najpoważniejszym problemem polskiej szkoły, co nie znaczy, że można go lekceważyć. Przykłady Skandynawii czy Niemiec dowodzą, że zaniechanie na początku niesie opłakane skutki później, polegające na kapitulacji rodziców i oddaniu wychowania dzieci różnej maści seksedukatorom.
Kierowca furgonetki fundacji pro-life został skazany przez gorzowski sąd za informacje ostrzegające przed ideologią LGBT. Na banerach jego pojazdu widniały m.in. napisy: „Lobby LGBT chce uczyć dzieci masturbacji, wyrażania zgody na seks, pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu”.
Bezpardonowy atak na marszałek Elżbietę Witek, której mąż leży w ciężkim stanie w szpitalu w Legnicy, to kolejne przekroczenie granic dziennikarstwa, które powinno służyć dobrej sprawie, a nie szukać sensacji i niszczyć osoby poprzez bliskich, zwłaszcza jeśli ci bliscy znajdują się w tak dramatycznej sytuacji.
14 marca IPN poinformował, że ks. Franciszek Blachnicki został zamordowany przez podanie substancji toksycznych. Był jednym z najpilniej obserwowanych księży w PRL. Jego śmierć wciąż jest zagadką. Wiadomo, że nie zmarł z powodu zatoru płuc, ale zamordowali go komuniści. Tym bardziej warto dziś podkreślić, jak wielką rolę odegrał dla młodzieży i rodzin. Zainicjował m.in. utworzenie Krucjaty Wstrzemięźliwości i Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, ale jego wielkim, wciąż niedocenianym dziełem jest Ruch Światło-Życie, z którego wyłonił się Domowy Kościół dbający o duchowość małżeństw.
Po pierwszych dwóch meczach eliminacji mistrzostw Europy pod wodzą Fernanda Santosa na Biało-Czerwonych spadła fala krytyki. Trudno się dziwić, że inauguracja wzbudziła niesmak.
Ostatnie tygodnie przynoszą kolejne medialne spektakle nienawiści Janiny Ochojskiej wymierzone w Straż Graniczną oraz Prawo i Sprawiedliwość. Z każdą jej wypowiedzią przesuwana jest granica absurdu i szaleństwa. Co się stało, że była działaczka opozycji demokratycznej, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, osoba, która niosła pomoc ludziom na całym świecie, odznaczona m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, stała się politykiem zaślepionym nienawiścią do tego stopnia, że, nie bacząc na dobro kraju, wypowie lub powieli dowolną bzdurę czy oszczerstwo, byleby zaszkodzić tym, których uważa za swoich przeciwników?
Poczucie własnej wartości nie jest nam dane tak jak kolor oczu. Ono, podobnie jak charakter, kształtuje się dopiero w trakcie życia.
Ostatnia wypowiedź Donalda Tuska na temat KPO, w której przyrzeka, że po objęciu władzy wróci niczym dobry wujek z workiem pieniędzy, nikogo nie zaskakuje. Przyznaje on w niej mimochodem, że sam przyczynił się do zablokowania pieniędzy dla Polski.