Tuska pocałunek śmierci?
Na pomoc Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, która może mieć kłopot z wejściem do II tury w wyborach prezydenckich, postanowił ruszyć Donald Tusk.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Na pomoc Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, która może mieć kłopot z wejściem do II tury w wyborach prezydenckich, postanowił ruszyć Donald Tusk.
Nie kończą się medialne występy budujące narrację o władzy obojętnej, a nawet odpowiedzialnej za problemy onkologiczne Polaków. Wszelkie granice przekroczył poseł Andrzej Halicki, który dowodził, że podpis prezydenta pod nowelizacją ustawy abonamentowej to wyrok śmierci dla tysięcy osób.
Gdyby przyznawano Oscary za bezinteresowną podłość, Tomasz Lis byłby jednym z faworytów. Choć liberalny redaktor wyraźnie nie ma szczęścia do obrzucania błotem Andrzeja Dudy. Raz skompromitował się atakiem na jego córkę. Teraz obarczył prezydenta odpowiedzialnością za wsparcie finansowe dla TVP.
Przed premierą „Polityki” Patryk Vega kreował się na męczennika, który w czasie kręcenia filmu był prześladowany, zagrożony, a jego wolność twórcza ograniczana. Pompował balon wielkiego dzieła, które wstrząśnie polską sceną polityczną. Gdy film okazał się kompletną klapą, wyznaje publiczny żal za grzechy, twierdząc, że w ogóle nie powinien był powstać, a jedyną motywacją wypuszczania filmowych zakalców była chęć przytulania kolejnych czeków.
Coraz więcej czarnych chmur zbiera się nad Zbigniewem Stonogą, który kreował się na bojownika z systemem i filantropa.
Prokurator generalny Zbigniew Ziobro w skardze nadzwyczajnej zakwestionował wyrok sądu we Wrocławiu w sprawie nauczycielki matematyki z Krapkowic, która dwukrotnie zdjęła krzyż w szkolnym pokoju nauczycielskim. Ta wcześniej pozwała dyrekcję szkoły, bo poczuła się dyskryminowana, szykanowana i molestowana moralnie.
Reakcja na podpis prezydenta Andrzeja Dudy pod nowelizacją ustaw sądowych ujawniła kilka cech debaty publicznej w naszym kraju. Po pierwsze, już na poziomie języka część mediów dokonuje jej oceny, określając ją pejoratywnie jako „represyjną” czy „kagańcową”.
Zakopiańskie konkursy skoków kolejny raz okazały się doskonałą reklamą tej dyscypliny sportu. Świetna organizacja, wspaniała publiczność, emocje i sukces sportowy w konkursie indywidualnym. Czego chcieć więcej?
Bardzo dobre wyniki badań PISA mogą zaciemnić obraz polskiej szkoły, która nagle okazała się emanacją świetnych wyników uzdolnionej młodzieży. Media dostały niepodważalny argument za istnieniem gimnazjów, a przeciw reformie edukacji. Serwisy internetowe zaczęły roić się od doniesień o nekrologach gimnazjów oraz jak brutalna reforma zniszczyła oazy doskonałej edukacji i wzorowego wychowania, co dla większości nauczycieli, którzy mieli nierzadko wątpliwą przyjemność pracować w gimnazjach, było opowieścią z mchu i paproci.
Sprawa marszałka Senatu pokazuje jedną z największych różnic między PiS a PO. Chodzi o reakcję obu partii na przejawy zła we własnych szeregach. Jeśli politycy opozycji zastanawiają się, dlaczego od kilku lat przegrywają wybory, to casus Tomasza Grodzkiego daje odpowiedź. PO odziedziczyła po Unii Wolności gen nieomylności, który sprawia, że jej członkowie nie potrafią przyznać się do błędów.
Bartosz Zmarzlik został wybrany jako najlepszy polski sportowiec roku 2019 w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Nie spodobało się to części piłkarskich „ekspertów”, a niektórzy skompromitowali się, jak Wojciech Kowalczyk, który w niewybredny sposób komentował fakt, że Zmarzlik wyprzedził Roberta Lewandowskiego tylko dlatego, że jego zdaniem piłka nożna jest bardziej popularna od „czarnego sportu”.
Niełatwo zamknąć mijający rok w zbiorze dwudziestu kilku najważniejszych postaci, wydarzeń i zjawisk społecznych. Można jednak spróbować, jeśli nie jest to całkiem na serio.
Bardzo dobre wyniki PISA polskich 15-latków wykorzystywane do krytyki władzy, ciągłe odgrzewanie problemu nauczycielskich zarobków, strajk włoski czy ostatnie wieści o reakcji Lewicy i ZNP na sugestię dotyczącą zniesienia Karty nauczyciela każą przypuszczać, że polska szkoła znów zginie w bieżących rozgrywkach opozycji, która próbuje od dawna ugrać na niej coś dla siebie.
Tak surową karą za aferę dopingową nie został ukarany jeszcze żaden kraj. Rosję zdyskwalifikowano na cztery lata, co obejmie m.in. letnie igrzyska w Tokio, zimowe w Pekinie czy piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze. Choć sankcje mogły być jeszcze bardziej dotkliwe, gdyby odebrano im organizację kilku spotkań przyszłorocznego Euro 2020.
Startu w wyborach prezydenckich jeszcze nie ogłosił, ale prasa liberalna już kreuje go na bezpartyjnego zbawcę narodu. Na jednej z okładek widzimy Szymona Hołownię opatrzonego tytułem „Kandydat”. Co chce osiągnąć prezenter „Mam talent”, gdy po stronie opozycji nie brakuje pretendentów do najwyższego urzędu w państwie?
Ostatni rocznik gimnazjalistów uplasował się w ścisłej czołówce w międzynarodowym badaniu wiedzy i umiejętności 15-latków (PISA), sprawdzającym kompetencje matematyczne, w zakresie nauk przyrodniczych i czytania ze zrozumieniem.
Nie milkną lamenty piłkarskich ekspertów nad „krzywdą”, która spotkała jednego z najlepszych napastników świata, Roberta Lewandowskiego, który nie znalazł się na podium plebiscytu na najlepszego piłkarza globu magazynu „France Football”.
Tina Turner, która właśnie skończyła 80 lat, śpiewała przebój „Simply the Best”. Słowa te idealnie pasują do Roberta Lewandowskiego i jego gry w obecnym sezonie.
Sławomir Broniarz, co było łatwe do przewidzenia, został wybrany na szóstą kadencję prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Drużyna Jerzego Brzęczka zakończyła zwycięsko eliminacje, rewanżując się Słoweńcom za jedyną porażkę kwalifikacji. Właściwie eliminacji przegrać nie mogła, bo rywale byli słabi jak nigdy, nasi mają potencjał, wprawdzie nie potentata, ale bardzo dobrej europejskiej drużyny, a Robert Lewandowski jest jednym z najlepszych napastników świata, który w tym sezonie osiągnął wyborną formę.