Przenośnie
W powyborczy poniedziałek wielu Polaków czekało od rana na pieniądze z KPO, które tego właśnie dnia Donald Tusk obiecał załatwić nam wszystkim w Brukseli.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
W powyborczy poniedziałek wielu Polaków czekało od rana na pieniądze z KPO, które tego właśnie dnia Donald Tusk obiecał załatwić nam wszystkim w Brukseli.
Mało interesujemy się krajami, które są najbliżej. Pewnie najwięcej wiemy o polityce niemieckiej, a i niemieckiej kultury dociera do nas sporo. Mamy nawiedzonych i zakompleksionych czechofilów, z Czech coś tam do nas przychodzi, choć sytuacja pogorszyła się od czasów PRL.
Nie brakuje prób wytłumaczenia tego, co stało się w poniedziałek w debacie, jakąś genialną strategią: czytam, że Donald Tusk celowo wypadł słabo celowo, by wzmocnić pozostałe partie opozycyjne i podnieść szanse na wygraną anty-PiS.
Za tydzień swój wtorkowy tekst pisać będę dla Państwa w nocy z niedzieli na poniedziałek lub w poniedziałek rano. Wiele wskazuje na to, że nie będziemy wtedy znali jeszcze pewnych wyników, a zważywszy na skrajnie różne warianty rozwoju sytuacji, zadanie to będzie bardzo karkołomne. Trochę niespodziewanie jednak artykuł o tydzień wcześniejszy okazuje się całkiem porządną rozgrzewką przed tym wyzwaniem. Piszę go bowiem na kilka godzin przed debatą wyborczą Telewizji Polskiej, w której zmierzą się premier Mateusz Morawiecki i lider Platformy Donald Tusk.
Ponad 10 lat temu przez świat przetoczyła się antyestablishmentowa rebelia, z której zostało zaskakująco mało – nadużywanie masek Guta Fewkesa, fajny kawałek amerykańskiego zespołu Ministry – „99%”, wspomnienie o Ryszardzie Kaliszu na marszu oburzonych, i to tyle.
Europarlament ma dyskutować nad losami paktu migracyjnego, a te wydają się w dużym stopniu przesądzone. Choć według znawców tematyki według traktatów nie jest to kwestia podlegająca pod szczebel unijny, to można założyć, że nikt nie będzie specjalnie zwracał uwagi na zapisy i ustalenia.
O tym, że rządy Platformy chciały de facto oddać Rosjanom pół Polski, oczywiście tylko wtedy, gdyby ci zechcieli ją sobie zbrojnie wziąć, wiemy od dawna.
Jak podał w poniedziałek na Twitterze Jan Śpiewak, Rafał Trzaskowski zreprywatyzował kamienicę przy ul. Kazimierzowskiej na Mokotowie.
Od początku weekendu głównym tematem dla mediów kojarzonych z szeroko pojętym obozem odchodzącej prawdopodobnie władzy są dwie całkowicie sprzeczne ze sobą propozycje dotyczące rolnictwa. To nadzwyczaj interesujący wątek, który potencjalnie może stać się bardzo poważnym problemem dla przyszłej koalicji rządowej. Tę politycy Prawa i Sprawiedliwości zdążyli nazwać już w swoich komentarzach „koalicją chaosu”, jednak równie dobrze może być ona również „koalicją stagnacji”.
W 2021 roku, gdy jeszcze świat mierzył się z pandemiczną codziennością pół-zamknięcia, przez europejskie festiwale filmowe przemknął jedynie film „Niefortunny numerek lub szalone porno” rumuńskiego reżysera Radu Jude. W odróżnieniu od „Zielonej granicy” Agnieszki Holland miałem okazję obejrzeć tę pozycję w całości, w ramach projekcji on-line w ramach formuły na czas zarazy. Nie było to zadanie łatwe.