PSL wraca do korzeni
Za każdym razem, gdy piszę o PSL, komentarze internautów są dla mnie bezlitosne. „To nie jest żaden PSL, to ZSL”, „Obrażasz pan Mikołajczyka, pisząc o tych komuchach, że to PSL” – to tylko przykładowe wypowiedzi, które zwyczajowo znajdują się pod moimi tekstami. Rzeczywiście, ostatnie dni pokazują, że obecnym „ludowcom” bliżej do powojennej przybudówki PZPR niż do tradycji, na którą się powołują.