Polonio, głosuj!
Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca zdecyduje o tym, czy jako Polacy będziemy sami podejmowali decyzje w kwestiach polityki zagraniczej i obrony.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca zdecyduje o tym, czy jako Polacy będziemy sami podejmowali decyzje w kwestiach polityki zagraniczej i obrony.
Kilka dni temu brytyjski tygodnik "Economist” opublikował artykuł, w którym Feng Yujun, chiński ekspert ds. Rosji i wykładowca na Uniwersytecie Pekińskim, przewiduje, że Rosja ostatecznie poniesie całkowitą porażkę w wojnie z Ukrainą i że siły Putina "będą zmuszone do wycofania się ze wszystkich okupowanych terytoriów Ukrainy, w tym z Krymu”. Departament Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Pekińskiego uważany jest jako nieformalny kanał, którym mogą być komunikowane opinie niewygodne do wyrażania otwarcie przez chińskich decydentów, a mogące być zapowiedzią zmiany polityki. Po publikacji artykułu Fenga pojawiały się więc głosy, że Pekin może skorygować swoje nastawienie do Moskwy.
Podczas wystąpienia w Berlinie w organizacji Atlantik-Brücke, promującej współpracę transatlantycką, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nie tylko powiedział Niemcom, że mają dzielić „ciężar naszego odstraszania i obrony”, lecz także upomniał je, by przestały być zależne od Chin, które „w dalszym ciągu podsycają największy konflikt zbrojny w Europie od czasów drugiej wojny światowej”.
Polka Aleksandra Bielakowska, zajmująca się rzecznictwem w międzynarodowej organizacji Reporterzy bez Granic, została zatrzymana w Hongkongu i deportowana na Tajwan. Miała wraz z innymi dziennikarzami monitorować przebieg procesu Jimmy’ego Laia, hongkońskiego magnata prasowego, katolika i antykomunisty.
Święta Wielkanocne były czasem radości, ale także pamięci o prześladowanych chrześcijanach.
W niedzielnym przemówieniu powyborczym Władimir Putin nie mógł nie wspomnieć, jak ważne są dla niego relacje z Chinami i prezydentem Xi Jinpingiem. Kremlowski zbrodniarz mówił też o zbieżnych interesach narodowych Rosji i Chin.
Jeśli śledzimy to, co papież Franciszek zrobił w kwestii kolaboracji z Pekinem, to jego sugestia, że Ukraina jest pokonana i powinna wykazać się „odwagą białej flagi”, nie jest taka szokująca.
Nowym posłem brytyjskiego parlamentu został polityk skrajnej lewicy – George Galloway. Podczas kampanii w wyborach uzupełniających w Rochdale Galloway nie skupiał się na lokalnych problemach, ale akcentował przede wszystkim temat izraelskich bombardowań w Gazie.
Po informacji, że chiński producent baterii samochodowych CALT wycofuje się z planów budowy fabryki w Jaworznie, pojawiła się też dezinformacja, że inwestycja ta już dawno przypadła Węgrom. I rzeczywiście w połowie 2022 r. ogłoszono, że na Węgrzech powstanie druga w Europie fabryka CALT – pierwsza jest już w niemieckiej Turyngii.
Donald Trump, który wzywa państwa NATO do wywiązywania się ze swoich zobowiązań wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego? A może Donald Tusk niepotrafiący do tego wezwać Berlina i Paryża? Który z tych przywódców jest bardziej szkodliwy?
Podczas wizyty w byłym KL Auschwitz właściciel Tesli i platformy X Elon Musk powiedział, że nie byłoby Auschwitz, gdyby istniały media społecznościowe. W rzeczywistości mamy i media społecznościowe, w tym te należące do Muska, ale istnieją również obozy koncentracyjne.
Na łamach „Financial Times” prof. Maciej Kisilowski, wykładowca na uczelni Sorosa – Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Wiedniu – i autor programu PO (Wielka Polska Obywatelska), stwierdził, że Donald Tusk „nie ma innego wyboru, niż zastosować niekonwencjonalną, zdecydowaną taktykę, aby przywrócić praworządność w kraju.
Wybory prezydenckie na Tajwanie wygrał kandydat znienawidzony przez komunistyczne Chiny. Zwycięstwa Williamowi Laiowi z proniepodległościowej DPP pogratulowały m.in. Stany Zjednoczone i Japonia. Odwaga Tajwańczyków i lojalność Waszyngtonu oraz Tokio kontrastują z reakcją dyplomacji unijnej.
Rząd Donalda Tuska próbował przedstawić nielegalny atak na media publiczne jako reformę. W tę bajkę nie wierzy już nawet zagranica.
Sfederalizowana Europa, koncepcja, za którą stoi tandem Berlin-Paryż, nie jest w interesie USA – pisze w „Politico” amerykański politolog polskiego pochodzenia Andrew Michta. „Stanowiska Niemiec i Francji w kluczowych kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa wielokrotnie odbiegały od stanowiska Ameryki” i dlatego Waszyngton nie powinien przechodzić obojętnie wobec transformacji systemowej, jaka ma się dokonać w UE.
Premier Estonii Kaja Kallas stwierdziła, że awarie infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim, które miały miejsce w tym miesiącu, są ze sobą powiązane. Chodzi o uszkodzenie rurociągu Balticconnector łączącego Estonię z Finlandią i kabla telekomunikacyjnego pod wodami Zatoki Fińskiej.
"W mijającym tygodniu Niemcami i Wielką Brytanią wstrząsnęły informacje o operacjach szpiegowskich prowadzonych na rzecz Chin. Wielu ekspertów podkreśla, że ostatnie aresztowania to zaledwie wierzchołek góry lodowej siatek szpiegowskich działających w Europie", czytamy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".