Prezydent elekt już działa
Donald Trump jeszcze nie został zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych, a już na Zachodzie widzimy oznaki wybudzenia z lewicowego szaleństwa.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Donald Trump jeszcze nie został zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych, a już na Zachodzie widzimy oznaki wybudzenia z lewicowego szaleństwa.
Departament Handlu Stanów Zjednoczonych nakazał tajwańskiej firmie TSMC, największemu na świecie kontraktowemu producentowi półprzewodników, zaprzestanie od 11 listopada br. dostaw zaawansowanych układów scalonych dla chińskich klientów.
W listopadzie 2016 r. Trump już wygrał wybory, ale prezydentem był jeszcze Barack Obama. Ówczesny premier Japonii Shinzo Abe, uznał, że musi się spotkać z Donaldem Trumpem, choć podobno nie powinno się organizować wizyty, gdy urzęduje jeszcze inny prezydent.
Ledwo Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA, a zaczął chwiać się rząd kanclerza Olafa Scholza. Ale to niejedyne zmartwienie Berlina. Mówi się, że jedno z czołowych stanowisk w administracji Trumpa obejmie Richard Grenell, który za kadencji 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych obejmował stanowisko ambasadora USA w Niemczech.
Niszczenie dzwonów kościelnych miało swoje apogeum podczas rewolucji francuskiej, kiedy to za ich użycie groziła nawet gilotyna. Dzwony zamilkły także w ramach wojującego ateizmu w sowieckiej Rosji. W czasie II wojny światowej Niemcy zagrabiły tysiące dzwonów z krajów okupowanych w Europie, w tym z Polski. Dziś na Zachodzie znów walczy się z nimi pod pretekstem „uciążliwości hałasowej”.
W programie „Ściśle jawne” w TV Republika przypomniano aferę szpiegowską, której głównym bohaterem jest były pracownik firmy Huawei Weijing Wang. Piotr Nisztor ujawnił, że źródłem „naprowadzania” Wanga był Grzegorz Napieralski, kiedyś polityk SLD, a dziś poseł KO i przewodniczący komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii.
W ostatnim wywiadzie dla Fox News Melania Trump poruszyła temat cancel culture, czyli tzw. kultury unieważniania. Opowiedziała o tym, że gdy przestała być pierwszą damą i wróciła do biznesu, jeden z banków odmówił jej współpracy. W innym przypadku darowizny od niej na program wsparcia edukacji dzieci z rodzin zastępczych zostały odrzucone przez uniwersytet po tym, jak uczelnia dowiedziała się, że wspierającym jest żona Donalda Trumpa.
Kandydatka na stanowisko prezydenta USA Kamala Harris przedstawia się jako bojowniczka o prawa kobiet i zagorzała feministka. Dziennik „Daily Mail” ujawnił niedawno, że jej mąż Doug Emhoff zanim wszedł w związek z Harris, pobił jedną ze swoich partnerek, a wcześniej w czasie pierwszego małżeństwa miał romans z opiekunką swoich dzieci.
Gdy Radosław Sikorski podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ stwierdził, że Chiny mogą odegrać kluczową rolę w wymuszeniu pokoju na Rosji, a Onet pisał o „nadziei”, którą szef polskiego MSZ „widzi w ChRL”, Pekin wystrzelił międzykontynentalną rakietę balistyczną, która spadła do Oceanu Spokojnego.
Dawna urzędniczka administracji Donalda Trumpa podczas wystąpienia na Tajwanie wymieniła Polskę jako model w kwestii wydatków na obronność. Kelly Craft, była ambasador USA przy ONZ i w Kanadzie, chwaliła plan poprzedniego polskiego rządu na zwiększenie wydatków ws. obronności do 5 proc. PKB i nazwała nasz kraj „kolosem w Europie”.
Na otwarciu igrzysk olimpijskich w Paryżu zobaczyliśmy obrzydliwy występ drag queens parodiujących „Ostatnią wieczerzę” Leonarda da Vinci. Momentami ceremonia przypominała satanistyczny pokaz.
Podczas wspólnych ćwiczeń Chin i Białorusi przy polskiej granicy opracowywane jest zajęcie lotnisk NATO. Warszawa milczy. Za naszą wschodnią granicą widzimy właśnie klęskę naszej polityki wobec Chin, polityki prowadzonej od czasów Bronisława Komorowskiego, niestety kontynuowanej przez PiS i prezydenta Andrzeja Dudę, a teraz przez koalicję 13 grudnia.
Kilka tygodni po wizycie 45. prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce w lipcu 2017 r. Chiny i Rosja zorganizowały wspólne ćwiczenia wojskowe na Bałtyku. Teraz, tuż przed szczytem NATO w Waszyngtonie, ogłoszono, że w pobliżu granicy z Polską odbędą się wspólne manewry chińskich i białoruskich wojsk.
Podczas polsko-niemieckich konsultacji w Warszawie Donald Tusk zgodził się na zamknięcie tematu reparacji i na przyjęcie takiej oto narracji, że Berlin jest rzekomą ofiarą polityki migracyjnej.
Prezydent Andrzej Duda odwiedza Chiny. Wizyta odbywa się w niezbyt udanym momencie, gdy widzimy zacieśniający się sojusz Rosji z Pekinem. Po majowej wizycie Putina u Xi Jinpinga następuje eskalacja działań ze strony Rosji zwiększających zagrożenie w regionie Azji i mających na celu odsunięcie uwagi USA od Ukrainy.
Wśród głównych sponsorów tegorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej są chińskie firmy: Hisense, Alipay, BYD – biorące udział w okrutnym programie prześladowań Ujgurów i uczestniczące w procesie inwigilacji. Raport przygotowany przez think tank Australian Strategic Policy Institute wymienia Hisense jako jeden z wielu koncernów czerpiących korzyści z pracy więźniów transferowanych z obozów w Xinjiangu. Alipay – chiński system płatności – został uruchomiony przez Alibabę, firmę, która przygotowała oprogramowanie do rozpoznawania twarzy (nadal używane przez Alipay) wykorzystywane do profilowania Ujgurów.
Gdy trwały wybory w Unii Europejskiej, Nile Gardiner, konserwatywny publicysta i były doradca brytyjskiej premier Margaret Thatcher, w komentarzu na platformie X napisał, że bardzo prawdopodobna prezydentura Donalda Trumpa powinna być wsparciem dla rosnącej w Europie siły przeciwko centralizacji władzy w Brukseli.
Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca zdecyduje o tym, czy jako Polacy będziemy sami podejmowali decyzje w kwestiach polityki zagraniczej i obrony.
Kilka dni temu brytyjski tygodnik "Economist” opublikował artykuł, w którym Feng Yujun, chiński ekspert ds. Rosji i wykładowca na Uniwersytecie Pekińskim, przewiduje, że Rosja ostatecznie poniesie całkowitą porażkę w wojnie z Ukrainą i że siły Putina "będą zmuszone do wycofania się ze wszystkich okupowanych terytoriów Ukrainy, w tym z Krymu”. Departament Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Pekińskiego uważany jest jako nieformalny kanał, którym mogą być komunikowane opinie niewygodne do wyrażania otwarcie przez chińskich decydentów, a mogące być zapowiedzią zmiany polityki. Po publikacji artykułu Fenga pojawiały się więc głosy, że Pekin może skorygować swoje nastawienie do Moskwy.
Podczas wystąpienia w Berlinie w organizacji Atlantik-Brücke, promującej współpracę transatlantycką, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nie tylko powiedział Niemcom, że mają dzielić „ciężar naszego odstraszania i obrony”, lecz także upomniał je, by przestały być zależne od Chin, które „w dalszym ciągu podsycają największy konflikt zbrojny w Europie od czasów drugiej wojny światowej”.