O autorze
W dziennikarstwie siedzę od ponad 20 lat. Zaczynałem jeszcze w "princie". Pamiętam sporo. Modę na "newsy z d..y", nic nie mówiące tytuły-hasła czy krwiste nagłówki pisane pod wzbudzenie emocji. A potem zakochałem się w internecie.
Byłem redaktorem naczelnym „Gazety Wrocławskiej”, prowadziłem serwisy "Nasze Miasto" na Dolnym Śląsku, a później zarządzałem i rozwijałem serwisy tematyczne Polska Press: od Strefy Biznesu po Stronę Podróży, Kuchni i Zdrowia. Czyli pełne spektrum obszarów, które realnie dotykają ludzi: pieniędzy, trudnych decyzji, nawyków i codziennych wyborów.
Dziś fascynują mnie informacje sprofilowane pod odpowiednie źródła ruchu, a w szczególności Google Discover. Lubię sam sobie udowadniać, że to nie google'owski algorytm zasiada w fotelu redaktora naczelnego. A co? Konkretna, uczciwa i potrzebna informacja. Tytuł ma dowozić, lead prowadzić, a treść odpowiadać na proste pytanie: co się zmienia i co to oznacza dla ludzi. Bez ściemy i lania wody.
Artykuły autora Artur Matyszczyk
Potwierdziło się najgorsze. Nadchodzi katastrofa polskiej służby zdrowia
Lekarze i dyrektorzy szpitali biją na alarm. W przyszłym roku w kasie NFZ zabraknie miliardów złotych. Bez natychmiastowych decyzji rządu system może się załamać. Zabraknie pieniędzy na leczenie, a kolejki do specjalistów wydłużą się jeszcze bardziej. Eksperci mówią wprost, to już nie kryzys, to początek zapaści.
Ty śpisz, a ona kradnie Twój prąd i pieniądze
Myślisz, że jak wyłączysz światło w mieszkaniu, to już nic nie zużywa energii? Błąd. Pod osłoną nocy Twoje sprzęty mogą nadal pobierać prąd, i pochłaniać złotówki z Twoich rachunków. Lepiej sprawdź wszystkie gniazdka, bo właśnie tam rozpoczyna się proces drenowania portfela.
Nadciąga kryzys, jakiego jeszcze nie było. Polacy zapłacą najwyższą cenę
Polska znalazła się w punkcie zwrotnym. Eksperci ostrzegają, że zmiany demograficzne mogą doprowadzić do jednego z najpoważniejszych kryzysów w historii kraju. Ubywa urodzeń, starzeje się społeczeństwo, a prognozy nie pozostawiają złudzeń. Jeśli trend się utrzyma, skutki odczuje każdy z nas. Pytanie nie brzmi już, czy kryzys nadejdzie, ale jak bardzo uderzy w życie codzienne Polaków.