O autorze
W dziennikarstwie siedzę od ponad 20 lat. Zaczynałem jeszcze w "princie". Pamiętam sporo. Modę na "newsy z d..y", nic nie mówiące tytuły-hasła czy krwiste nagłówki pisane pod wzbudzenie emocji. A potem zakochałem się w internecie.
Byłem redaktorem naczelnym „Gazety Wrocławskiej”, prowadziłem serwisy "Nasze Miasto" na Dolnym Śląsku, a później zarządzałem i rozwijałem serwisy tematyczne Polska Press: od Strefy Biznesu po Stronę Podróży, Kuchni i Zdrowia. Czyli pełne spektrum obszarów, które realnie dotykają ludzi: pieniędzy, trudnych decyzji, nawyków i codziennych wyborów.
Dziś fascynują mnie informacje sprofilowane pod odpowiednie źródła ruchu, a w szczególności Google Discover. Lubię sam sobie udowadniać, że to nie google'owski algorytm zasiada w fotelu redaktora naczelnego. A co? Konkretna, uczciwa i potrzebna informacja. Tytuł ma dowozić, lead prowadzić, a treść odpowiadać na proste pytanie: co się zmienia i co to oznacza dla ludzi. Bez ściemy i lania wody.
Artykuły autora Artur Matyszczyk
Artykuły autora
Trwa wyścig z czasem. Zarządcy bloków pod presją, a monterów już brakuje
Jeszcze kilka miesięcy temu czasu było pod dostatkiem. Teraz firmy instalacyjne sygnalizują coraz większe obłożenie, a terminy montażu zaczynają się wydłużać. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe w całej Polsce mają czas do końca roku. Te, które nie zdążą, mogą narazić się na poważne konsekwencje finansowe i administracyjne. A mieszkańcy boleśnie odczują to na własnym portfelu.
Kopalnia przez lata "kradła" wodę jeziorom, teraz ją oddaje
Przez dziesiątki lat okoliczne jeziora traciły wodę w zastraszającym tempie. Mieszkańcy nie mieli wątpliwości, że to wina pobliskiej kopalni węgla brunatnego. Dziś ta sama kopalnia, a właściwie to, co po niej zostało, może się okazać ratunkiem dla jezior.
Fenomen w Wągrowcu. Dwie rzeki się spotkały i nigdy nie zmieszały
Leży 60 kilometrów od Poznania, w dolinie dwóch niewielkich rzek. Miasto spokojne, nieduże, znane głównie okolicznym mieszkańcom. A jednak przyjeżdżają tu turyści z całej Polski i zagranicy. Tylko po to, żeby zobaczyć coś, co należy do wyjątkowo rzadkich zjawisk hydrologicznych w Europie. Coś, co nauka potrafi częściowo wytłumaczyć, ale tylko częściowo. Dwie rzeki, jedno skrzyżowanie i zagadka, na którą trudno znaleźć odpowiedź od wielu lat.
Był taki rok, po którym Polacy już nie wrócili do dawnego życia
Tamte 12 miesięcy minęły spokojnie. Bez wielkich wydarzeń czy przełomowych momentów, które zapamiętuje się na lata. A jednak kiedy GUS zrobił podsumowanie, wyszło coś, czego statystycy nie widzieli nigdy wcześniej. Jedna liczba zdradziła więcej niż niejeden raport rządowy.