I ta wypowiedź, jako że jest oczywista i bezpieczna oraz wpisuje się w kreowany przez liberalno-lewicowe media obraz Franciszka jako papieża od banałów, na pewno zdobędzie medialny rozgłos. Ale dzień później papież sięgnął już po twarde słowa. „Za każdym razem, kiedy przybywa kolonizacja kulturowa i ideologiczna, popełniany jest grzech przeciwko Bogu Stwórcy, ponieważ dąży się do zmiany stworzenia takiego, jakim On je uczynił” – stwierdził papież. I pewnie zostanie to przemilczane przez tych, do których te słowa są skierowane. Czyli liderów opinii i ideologii współczesnego Zachodu, którzy z taką pychą zmieszaną z poczuciem misji chcą narzucać słabszym krajom swoje ideologiczne widzimisię.