Nie ma powtórki dla Rosji
Właśnie minęło 1421 dni od momentu, kiedy Federacja Rosyjska zaatakowała w pełnej skali Ukrainę.
Właśnie minęło 1421 dni od momentu, kiedy Federacja Rosyjska zaatakowała w pełnej skali Ukrainę.
Jeśli dyskutują Państwo w internecie na tematy związane z polityką, to radzę mieć się na baczności.
Poprzedzone referendum przyspieszone wybory w Zabrzu to sygnał, że wywodzący się ze środowiska koalicji 13 grudnia prezydenci miast mogą czuć się poważnie zagrożeni. W obliczu chronicznej niewydolności rządu Donalda Tuska i rosnącej niechęci do niego rośnie frustracja w regionach, gdzie rządzą „jego” prezydenci. Mieszkańcy zarządzanych przez Platformę Obywatelską miast widzą bowiem nie tylko to, że obietnice, z którymi na ustach szli do wyborów namaszczeni przez partię kandydaci, nie mają szans na realizację, ale też że miejskie struktury coraz częściej stają się siedliskiem patologii, a w najlepszym razie przechowalnią dla partyjnych krewnych i znajomych.
Premier Donald Tusk ogłosił, że Straż Graniczna i policja mają „twardo reagować” na incydenty na granicy, co trudno odczytać inaczej niż zapowiedź walki z Ruchem Obrony Granic i obywatelami, którzy angażują się we wspieranie polskich służb.
Antyamerykańska histeria, jaka zapanowała w Polsce po pojmaniu wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, nie jest jedynie „sygnalizowaniem cnoty”, jak mówi się o ludziach na wyprzodki chcących udowadniać swoją rzekomą moralną wyższość. Sprawa ta pokazuje również, jaki jest realny kierunek polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska i na jakich nieoczekiwanych (?) sojuszników może on liczyć.
Atak rosyjskich dronów na Polskę był nie tylko testem zdolności sojuszniczych. Rosja sprawdzała reakcje NATO na jawną ingerencję w naszą przestrzeń, ale także badała emocje, jakie ów atak wywoła wśród Polaków. I choć większość z nas zachowała się odpowiedzialnie, to nie ma powodów do zadowolenia. Wręcz przeciwnie.
Tegoroczny, dwudziesty już, jubileuszowy Zjazd Klubów Gazety Polskiej udowodnił, że środowisko Czytelników i sympatyków Strefy Wolnego Słowa to trwała organizacja o charakterze daleko wykraczającym poza znane nie tylko w Polsce modele, w jakich funkcjonuje społeczeństwo obywatelskie.