Pospolite ruszenie po bezprawnej decyzji PKW. PiS ma swój moment
Państwowa Komisja Wyborcza musiała wybrać nie tyle między politycznym zwyczajem a równie politycznym bezprawiem, ile między strachem przed konsekwencjami swych działań w przyszłości lub natychmiastowym niezadowoleniem rządzących. Wraz z „zagłodzeniem” opozycji wygrał strach przed Donaldem Tuskiem, wzmocniony osobistymi antypatiami członków PKW.