Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit", że sytuacja w Polsce stanowi „fundamentalne zagrożenie dla państwa prawa". Stanisław Pięta w programie „Prosto w Oczy” w Telewizji Republika ocenił jego wypowiedzi jako żenujące, a samego polityka jako marginalnego. – Cieszy się jakimś śladowym poparciem w kraju swojego pochodzenia. Nie potrafię wyjaśnić frustracji tego pana – dodał Pięta.

Timmermans w rozmowie z „Die Zeit" stwierdził, że „to co się dzieje w Polsce i na Węgrzech, jest bardzo niepokojące". Jak podkreślił UE dobrze funkcjonuje tylko wtedy, gdy „państwo prawa ma szacunek dla demokracji i odwrotnie, gdy demokracja respektuje państwo prawa".

Do tych słów odniósł się dziś w Telewizji Republika Stanisław Pięta. Nie zostawił suchej nitki na niemieckim polityku.

To są żenujące wypowiedzi marginalnego polityka, który cieszy się jakimś śladowym poparciem w kraju swojego pochodzenia. Nie potrafię wyjaśnić frustracji tego pana. Żadne sankcje nie będą wprowadzone, Polska jest ostoją demokracji i krajem, w którym obywatele mogą czuć się rzeczywiście bezpiecznie. To zasługa pani premier Szydło, pana ministra Błaszczaka, w Polsce możemy czuć się bezpiecznie

– powiedział polityk PiS.

Wczoraj wieczorem odbyła się przedwyborcza debata telewizyjna Marine Le Pen i Emmanuela Macrona na temat tego, jak ożywić francuską gospodarkę. Gość Telewizji Republika nawiązał do ataków skrajnie prounijnego Macrona na Polske.
 

Wygląda na to, że Polska już po raz 2-3 stała się tematem wypowiedzi Macrona. Pokazywana jest jako zagrożenie, jako kraj który rzekomo narusza europejskie wartości, są to zupełnie nieuzasadnione uwagi. Można powiedzieć, że to Francja odchodzi od wartości chrześcijańskich, które były bliskie ojcom założycielom

– ocenił Pięta.

Poseł dodał, że jeżeli Francja rzeczywiście pod rządami Macrona będzie nadawać obywatelstwo 200 tys. imigrantów rocznie, to doprowadzi to do takich niepokojów we Francji, że to państwo samo się zdegraduje.
 

Uważam, że poradzimy sobie w każdej sytuacji, my powinniśmy troszczyć się o polską gospodarkę. Osobiście znam Francuzów, którzy przeprowadzili się do Polski. Motywowali to zagrożeniem bezpieczeństwa, niszczeniem tradycyjnych wartości. Otwarci jesteśmy na rdzennych Francuzów, którzy nie będą chcieli tkwić w tym chaosie

– zakończył.