HGW traci poparcie we własnym klubie. Radni PO nieobecni na głosowaniu. Komisji nie będzie

Hanna Gronkiewicz-Waltz ewidentnie traci grunt pod stopami, zwłaszcza jeśli chodzi o swoją dotychczasową pozycję w Warszawie. A teraz ewidentnie straciła jeszcze poparcie swojego klubu.

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Hanna Gronkiewicz-Waltz ewidentnie traci grunt pod stopami, zwłaszcza jeśli chodzi o swoją dotychczasową pozycję w Warszawie. A teraz ewidentnie straciła jeszcze poparcie swojego klubu. Zwołując nadzwyczajną sesję Rady Warszawy Gronkiewicz-Waltz postulowała rozszerzenie porządku obrad o punkt dotyczący powołania specjalnej komisji reprywatyzacyjnej. Pomysł upadł. Z naszych ustaleń wynika, że część radnych PO nie wzięła nawet udziału w głosowaniu.

Lansowana przez prezydent Warszawy komisja w radzie miasta, miałaby przeanalizować wszystkie zwroty nieruchomości od 1990 do 2016 roku. Przeciwnikiem takiego rozwiązania był m.in. Jan Śpiewak ze stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze”. Według niego, lepszym pomysłem byłaby komisja śledcza w Sejmie.  

Przeciwko komisji wypowiadali się również radni Prawa i Sprawiedliwości. Cezary Jurkiewicz zapowiedział, że PiS nie poprze pomysłu powołania komisji doraźnej ds. reprywatyzacji.  
 

– Komisja jest komisja fasadową. Nawet nie będzie w stanie dotrzeć do najciekawszych PiS tego nie poprze. Uważamy jednoznacznie, to czas działania CBA i prokuratury – to jest czas działania dla nich. Jak chcecie sobie wyobrazić, by komisja doraźna złożona z pięciu radnych obradowała nad materiały z lat 1990-2016. Ile tysięcy wniosków to jest do przejrzenia? Nie wplątujcie nas w to, co media nazywają aferę reprywatyzacyjną. My nie chcemy w tym brać udziału. To pani prezydent tego miasta jest odpowiedzialna za to wszystko, co się w tym wydarza – mówił w trakcie sesji Rady Warszawy.


CZYTAJ WIĘCEJ: Nadzwyczajna sesja rady Warszawy ws. afery reprywatyzacyjnej – RELACJA

Gdy ostatecznie doszło do głosowania nad  okazało się, że Gronkiewicz-Waltz opuścili nawet radni Platformy Obywatelskiej. Dosłownie opuścili, bo jak wynika z ustaleń portalu niezalezna.pl kilkoro z nich nie wzięło udziału w głosowaniu.

- W głosowaniu za rozszerzeniem porządku było 29 radnych, przeciw 22, a dwie osoby wstrzymały się od głosu. Punktu nie wprowadzono, ponieważ, żeby to zrobić wymagane jest 31 głosów – mówiła na sesji Rady Warszawy przewodnicząca rady miasta Ewa Malinowska-Grupińska z Platformy Obywatelskiej.

 
Co ciekawe, radni Platformy Obywatelskiej, gdyby tylko im na tym zależało, mogliby bez trudu uzyskać wymaganą większość i przeforsować wniosek o powołanie komisji. Podczas, gdy do przegłosowania wniosku wystarczyło poparcie 31 radnych, klub PO liczy 33 osoby. W rozmowie z portalem niezalezna.pl przewodniczący klubu PiS w radzie miasta Cezary Jurkiewicz ujawnia, że w szeregach PO doszło do rozłamu.

- Zaskoczeniem dla PO podczas całej sesji było to, że nie zebrali nawet 31 głosów. Za powołaniem komisji nie głosowali wszyscy radni PO. W ich klubie jest rozłam – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Cezary Jurkiewicz.

Zwrócił na to uwagę również Piotr Guział, który w Radzie Warszawy zasiada jako radny niezrzeszony.

- Za powołaniem komisji głosowało 29 radnych, zatem PO nie potrafiła nawet przygotować tak ważnej sesji – ironizował Guział.

Taki obrót spraw wyraźnie zasmucił Hannę Gronkiewicz-Waltz.

- Niestety nie udało się. Chodzi chyba o to, żeby gonić króliczka, a nie żeby go złapać. Ja osobiście jestem zdeterminowana, żeby te wszystkie rzeczy, które znajdziemy w Wydziale Dekretowym, były ujawnione na światło dzienne i że te, które się nadają do postępowania karnego, żeby były dokładnie prześwietlone – mówiła po głosowaniu prezydent Warszawy.

 

Źródło: niezalezna.pl

#HGW #Warszawa #Hanna Gronkiewicz-Waltz #CBA #reprywatyzacja #Marcin Bajko #Rada Warszawy #głosowanie

rz
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo