Znamy nazwiska dziennikarzy, którzy poprowadzą telewizyjną debatę Ewy Kopacz z Beatą Szydło. Transmitujące to wydarzenie stacje delegowały dziennikarzy, którzy - delikatnie mówiąc - znani są ze swojej niechęci wobec Prawa i Sprawiedliwości.

Piotr Kraśko z TVP, Justyna Pochanke z TVN i Jarosław Gugała z Polsatu będą prowadzić debatę, która odbędzie się w poniedziałek 19 października na antenach TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat News.

Taki dobór prowadzących nie zapewni raczej bezstronności dyskusji, gdyż każdy z wymienionych dziennikarzy nie ukrywa swojej niechęci wobec PiS. Piotr Kraśko jest szefem redakcji Wiadomości TVP1, które od jakiegoś czasu stały się jeszcze bardziej prorządowe niż "Fakty" TVN. W dniu, kiedy prezydent RP Andrzej Duda przemawiał na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, w Wiadomościach TVP pokazano zaledwie... 14-sekundowy fragment wystąpienia. 

Justyny Pochanke, prowadzącej główne wydanie "Faktów" TVN - czyli najbardziej znany antypisowski program informacyjny - także nie trzeba przedstawiać. Warto przypomnieć jednak sytuację, gdy Pochanke zadawała pytania w trakcie debaty prezydenckiej Komorowski-Duda. Dziennikarka TVN niespodziewanie poruszyła bowiem temat, który w ogóle nie pojawiał się w kampanii prezydenckiej: los chrześcijan prześladowanych w Syrii. Gdy pytanie skierowała do kandydata PO, Bronisława Komorowskiego, ten w odpowiedzi zaatakował Andrzeja Dudę. Na tę okoliczność miał... przygotowaną informację o jednym z tysięcy głosowań w Parlamencie Europejskim - akurat tym dotyczącym Syrii. Internauci natychmiast zauważyli ten zadziwiający zbieg okoliczności, czyli wyjątkowe przygotowanie kandydata PO do szczegółowej odpowiedzi na pytanie, którego rzekomo wcześniej nie znał.

A przykład obiektywizmu i profesjonalizmu Jarosława Gugały, odznaczonego w 2014 r. przez Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, można obejrzeć poniżej. W rozmowie z Adamem Hofmanem, ówczesnym rzecznikiem PiS, Gugała zadawał pytania typu: "Dlaczego stosujecie metody zdobywania głosów, które są niegodne i szkodliwe dla Polski, które uderzają w polską rację stanu za granicą, które niszczą wizerunek polskich władz w stosunku z innymi państwami i które wciągają Polskę w niepotrzebne konflikty z naszym najważniejszym partnerem i sąsiadem?".