Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zapraszają Kopacz do pracy w Biedronce. „Przekona się pani, że wcale nie jest tak pięknie”

„Solidarność” działająca w Biedronce zaprasza premier Ewę Kopacz do podjęcia pracy przez jeden dzień w wybranym sklepie tej sieci handlowej, aby przekonała się, jak ciężkie są warunki pracy za

Autor:

„Solidarność” działająca w Biedronce zaprasza premier Ewę Kopacz do podjęcia pracy przez jeden dzień w wybranym sklepie tej sieci handlowej, aby przekonała się, jak ciężkie są warunki pracy zatrudnionych w niej osób.

W programie „Dziś wieczorem” w TVP Info Ewa Kopacz rozpływała się w zachwytach nad Biedronką. – Mieszkam obok Biedronki, (…) kupuję w Biedronce i te warzywa są super – zachwalała premier. Jej zachowaniem był zaskoczony nawet prowadzący Piotr Kraśko, a po programie na reklamowaniu przez Kopacz portugalskiej sieci marketów nie zostawiono suchej nitki. „Nie godzi się, aby premier Polski reklamowała konkretną sieć handlową” – oświadczył prezes Polskiej Izby Handlu.

Zareagowała również działająca w Biedronce „Solidarność”, która zaprosiła Ewę Kopacz do podjęcia pracy przez jeden dzień w wybranym sklepie sieci, aby przekonała się, jak ciężkie są warunki pracy zatrudnionych tam osób.

Pani premier, nasz pracodawca dokonuje „optymalizacji” zatrudnienia czyli zmniejsza liczbę osób obsługujących sklepy, redukuje etaty. Szkoda, że radości pani premier nie podziela młody człowiek wchodzący na rynek pracy, który świadczy pracę na umowie śmieciowej. Zapraszamy panią premier, by przyszła do naszego sklepu i zapytała pracowników czy są zadowoleni z pracy, z wysokości pensji, zakresu obowiązków

– zaapelował do Kopacz Piotr Adamczak, przewodniczący „Solidarności” w Biedronce i dodał:

Ludzie pracują na ogromne zyski sieci handlowych za niewygórowane wynagrodzenie. Chcieliby mieć chociaż świadomość, że część generowanego przez ich pracę zysku zostaje w Polsce, w formie podatków przeznaczanych na świadczenia socjalne, szkoły, szpitale. W kraju, w którym szuka się sposobu załatania dziury budżetowej, pozwala się jednocześnie, by ogromne środki z podatków, które musi płacić każdy pracownik, wyprowadzano z kraju. Zapraszamy panią do pracy w naszym markecie przez jeden dzień. Wtedy przekona się pani, że wcale nie jest tak pięknie.

„Solidarność” działająca w Jeronimo Martins Polska (właściciel sieci Biedronka) zwróciła również uwagę, że obecnie sieć płaci jedynie 0.5 proc. należnego podatku i nie zapewnia odpowiednich wynagrodzeń oraz nie zatrudnia wystarczającej liczby osób w sklepach i centrach dystrybucyjnych.

Odnosząc się do argumentacji pani premier chciałbym podkreślić, że obecnie zysk generowany przez Jeronimo Martins Polska S.A. to aż 68 proc. zysku całej grupy kapitałowej. Zysk wypracowany przez polski oddział zwiększa się każdego roku. Jednak nie idzie za tym wzrost wynagrodzeń. W roku 2015 po raz pierwszy nie podniesiono wynagrodzenia zasadniczego na stanowisku kasjera-sprzedawcy, a wynagrodzenie to zbliża się do najniższej krajowej. Biorąc pod uwagę duży zakres obowiązków, będzie to skutkowało odpływem pracowników, przy i tak wysokiej rotacji wynoszącej ponad 20 proc.

– zaznaczył Piotr Adamczak.

Szef NSZZ „Solidarność” w Biedronce skomentował też zachwyt premier.

Te pięknie poukładane owoce i warzywa to efekt naszej codziennej, ciężkiej pracy, która nie jest wynagradzana adekwatnie do nakładu sił. Te warzywa i owoce układa często kasjer lub kierownik na kasie, który w czasie obsługi klienta przez kasjera musi sam dokładać ciężkie kartony warzyw i owoców. Jak to się kończy? Urazami kręgosłupa, wypadkami w pracy, łamaniem przepisów BHP, bo nie ma komu pracować zgodnie z zasadami

– powiedział Adamczak.

Autor:

Źródło: solidarnosc.org.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane