Ustalenia wynegocjowane przez Polskę i Węgry będą podważone? Dziś głosowanie w Brukseli

Kompromis zaproponowany przez niemiecką prezydencję, na który przystały Polska i Węgry ma zostać podważony przez europosłów – donosi jedna z rozgłośni. Chodzi o polityczne deklaracje odnoszące się do wynegocjowanego unijnego budżetu. Dziś odbędzie się głosowanie w tej sprawie.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/geralt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

Na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli doszło pod koniec ubiegłego tygodnia do porozumienia ws. kolejnego unijnego budżetu i funduszu odbudowy. Premier Mateusz Morawiecki wskazał, że Polska otrzyma 770 mld zł, a pieniądze te są bezpieczne, bo mechanizm warunkowości został ograniczony bardzo precyzyjnymi kryteriami. Wskazał, że konkluzje Rady Europejskiej blokują możliwość zmiany tych zasad w przyszłości "wbrew Polsce". Dodał, że Komisja Europejska będzie zobowiązana do stosowania kryteriów dokładnie odpowiadających konkluzjom RE.

W konkluzjach szczytu dot. budżetu UE zawarto m.in. zapisy dotyczące tzw. mechanizmu praworządności. Jeden z nich stanowi, że budżet UE, włączając Next Generation EU (instrument odbudowy), musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów. Kolejny z zapisów stanowi natomiast, że samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego, nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu blokowania środków finansowych dla państw członkowskich.

Europosłowie podważają ustalenia

Jak podaje korespondentka RMF FM z Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, Parlament Europejski podważa wynegocjowane przez Polskę i Węgry ustalenia szczytu UE ws. mechanizmu „pieniądze za praworządność”.

Zaznacza, że dotyczy to zapisu politycznej deklaracji przywódców unijnych, w której uzgodniono odłożenie stosowania mechanizmu praworządnościowego o co najmniej dwa lata.

Dziś w Parlamencie Europejskim ma być głosowana rezolucja krytyczna wobec ustaleń zeszłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej, dotyczących budżetu UE. Pod niewiążącym dokumentem, który ma być dziś głosowany, podpisali się liderzy największych frakcji - Europejskiej Partii Ludowej, socjalistów, Odnowić Europę i Zielonych.

Autorzy projektu rezolucji "z zadowoleniem przyjmują wyniki posiedzenia Rady Europejskiej w dniach 10 i 11 grudnia 2020 r., podczas którego zatwierdzono porozumienia polityczne" w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027.

Europosłowie w projekcie "głęboko ubolewają jednak, że ze względu na zasadę jednomyślności w Radzie przyjęcie całego pakietu, w tym nowych programów UE na lata 2021–2027, powoduje nieuzasadnione opóźnienia całego procesu". Informują też, że "treść konkluzji Rady Europejskiej dotyczących rozporządzenia w sprawie ogólnego systemu warunkowości w celu ochrony budżetu Unii jest zbyteczna".

Zdaniem autorów projektu rezolucji, zgodnie z unijnym traktatem "Rada Europejska nie pełni funkcji prawodawczej" oraz, że w związku z tym "żadnej deklaracji politycznej Rady Europejskiej nie można uznać za interpretację prawodawstwa, ponieważ wykładnia prawa leży w gestii Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości".

"To kolejny dowód, że uzgodnienia są dobre"

Według ministra ds. UE Konrada Szymańskiego, projekt rezolucji oznacza, że PE jest niezadowolony z wyników ustaleń na szczycie z 10-11 grudnia.

"Słusznie, biorąc pod uwagę, że to głównie PE chciał pod pretekstem praworządności szantażować państwa według politycznego uznania. To kolejny dowód na to, że nasze uzgodnienia są dobre dla bezpieczeństwa prawnego i budżetowego Polski. Rozporządzenie będzie stosowane przez Komisję Europejską, nie Parlament Europejski"

- powiedział Szymański.

Oddzielnie PE będzie głosował na rozporządzeniami pakietu budżetowego, których poparcie jest wymagane, aby budżet UE na lata 2021-2027 wszedł w życie od 1 stycznia 2021 roku.

 

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl

#Parlament Europejski #budżęt UE #kompromis

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo