Andruszkiewicz podkreślił, że nie pamięta tak długiej kampanii prezydenckiej, jak poprzednia. Wskazał, że towarzyszył jej "nadludzki wysiłek". - Czasami było tak, że o 5 byliśmy w kopalni i rozdawaliśmy górnikom ciasteczka na przykład, a wieczorem jeszcze było spotkanie z Kołem Gospodyń Wiejskich, kolacja o 21 - powiedział.
"Cała Polska została zjechana, ale to zaowocowało tym, że naprawdę Polacy zauważyli, że mamy świetnego kandydata, który był niszczony, niesamowicie mocno, przez liberalne media"
Zaznaczył, że kampania była nierówna. - To, co wyprawiano wobec, Karola Nawrockiego, przyszłego prezydenta, to, jak był atakowany, codziennie obrzucany bagnem, błotem on, jego rodzina, najbliżsi, co sugerowano wobec niego... To pokazało niestety w jakim państwie żyjemy, w jakim niesprawiedliwym systemie jesteśmy, że liberalne media wprost grały na zwycięstwo Trzaskowskiego, a nie powinno tak być - bo media są tego, żeby relacjonować, a nie narzucać Polakom prezydenta - powiedział.
"Widać, jak w soczewce"
Oceniając prezydenturę Nawrockiego, Andruszkiewicz stwierdził, że jest to "prezydent konsensusu", jednak po drugiej stronie często ma "partnera" w postaci premiera Donalda Tuska, który "nie szuka kompromisu, w polskiej polityce jest tylko po to, żeby dzielić". Przypomniał atak na głowę państwa, który miał miejsce podczas Wielkanocy.
Mówiąc o samych "sukcesach" prezydenta, stwierdził, że właśnie po roku "jak w soczewce widać, jaka była waga tych wyborów prezydenckich". - Ostatnio pan Rafał Trzaskowski został zapytany jakie ustawy by zawetował, gdyby został prezydentem. On powiedział, że w zasadzie to żadnej. To pokazuje, gdzie byśmy byli - ocenił.
"Takie ustawy, jak chociażby instalowanie wiatraków pod polskimi domami. Pamiętamy tutaj słynne weto, jedną z pierwszych prezydenta Karola Nawrockiego. Ustawa ukraińska - także mocny sprzeciw. Kwestia podnoszenia podatków Polaków, tutaj prezydent także zawsze stoi na straży tego, żeby podatki nie były ponoszone, żeby Polakom nie rosły ceny, jeśli chodzi o drożyznę"
– powiedział.
Andruszkiewicz ocenił, że przez parlament idą kolejne "kwestie bardzo radykalne" zdaniem kancelarii. - Prezydent Karol Nawrocki stoi na straży polskiej Konstytucji, polskiego państwa, ale także pewnego szerokiego spektrum takich naszych, tradycyjnych poglądów, które obiecał się w kampanii wyborczej bronić. I to robi - oznajmił.
Jako jeden z kluczowych argumentów wskazujących na pozytywną prezydenturę Nawrockiego, Andruszkiewicz wskazał relacje głowy państwa z USA. - Absolutnie, trzeba wprost powiedzieć, że dzięki temu, że ma osobistą bardzo relację z prezydentem Donaldem Trumpem, jesteśmy w stanie tą relację mieć na wysokim poziomie, a to jest niezwykle ważne w kontekście naszego bezpieczeństwa - mówił.
"Możemy się wszystko spierać, o wszystko możemy się pokłócić, ale no tylko będziemy mogli wtedy to robić, jak będziemy żyli w wolnym kraju [...]"
– oznajmił.