W ostatnim czasie doszło do serii fałszywych alarmów i anonimowych zgłoszeń dotyczących osób związanych z obozem prawicy. Związane ze zgłoszeniami interwencje miały miejsce m.in. w domach dziennikarzy Telewizji Republika, byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, a także rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że skala takich zdarzeń jest niepokojąca i domagają się wyjaśnienia ich okoliczności, a także odwołania szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, któremu podlegają służby.
Jak poinformował na platformie X Mariusz Błaszczak, PiS złożył już wniosek o odwołanie polityka koalicji 13 grudnia ze stanowiska.
Dość chaosu i kompromitacji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dziś złożyliśmy wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego
– poinformował polityk PiS.
- Chaos w służbach, bezradność państwa wobec serii fałszywych alarmów, kompromitacja związana z tzw. „transkrypcją” oraz pamiętny „pogłos” – to tylko część długiej listy powodów, dla których Marcin Kierwiński nie powinien dalej pełnić funkcji ministra - wymieniał Błaszczak.
Jak podkreślił, "bezpieczeństwo Polaków wymaga kompetencji, odpowiedzialności i skuteczności". - Tego dziś w resorcie spraw wewnętrznych brakuje - dodał.
Dość chaosu i kompromitacji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) June 1, 2026
Dziś złożyliśmy wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego.
Chaos w służbach, bezradność państwa wobec serii fałszywych alarmów, kompromitacja związana z tzw. „transkrypcją” oraz pamiętny „pogłos” –… pic.twitter.com/MAPGXBDcGd