W Sejmie odbywa się dzisiaj drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Projekt zawiera art. 10d mówiący o tym, iż "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione". Według opozycji, taki zapis ma zapewnić bezkarność władzy.

- Proponowane rozwiązania nie wprowadzają bezkarności, jak niektórzy by chcieli powiedzieć albo niektórzy to przedstawiają, a regulują przepisy dotyczące działalności w stanie wyższej konieczności, bo życie i zdrowie jest najwyższą wartością bez względu na to, jak rozpatrujemy i ważymy poszczególne dobra

- powiedział Kosztowniak w Sejmie. Wskazywał, że "nie może być karana osoba, która wykonuje obowiązki służbowe w sytuacji zagrożenia życia, to chyba wydaje się każdemu zrozumiałe, jeśli życie jest wartością nadrzędną".

- W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia trzeba działać natychmiastowo i takie działania zostały podjęte nie tylko w naszym kraju, ale na całym świecie. Ktoś, kto dziś dokonuje oceny sytuacji sprzed kilku miesięcy, robi to zapewne na chłodno, ale też pamiętajmy o tym, że ponad pół roku temu cały świat nie wiedział, jak się w danych sytuacjach zachowywać - podkreślił.

Jego zdaniem, "sytuacja koronawirusa nie jest jeszcze przez nikogo do końca zbadana".

- Światowa Organizacja Zdrowia, nie oszukujmy się, do końca nie wie, co z tym fantem zrobić, poszczególne państwa przedstawiają różne polityki w zakresie przeciwdziałania COVID

 - ocenił. Polityk wskazywał, że wszystkie osoby "podejmujące działania w zakresie COVID-19 spotykają się z zupełnie nowym zjawiskiem, które nie zostało w żaden sposób w systemie prawnym żadnego państwa jasno określone". Wyliczał, że takie działania podejmowali nie tylko politycy, samorządowcy, służba zdrowia czy przedsiębiorcy.

- Ustawa nie wyłącza w żaden sposób odpowiedzialności z tytułu korzyści wszelkiego rodzaju. Patrzę w stronę opozycji, często państwo mówicie o korzyściach majątkowych. Nie wyłącza to w żaden sposób odpowiedzialności z tego tytułu

 - zaznaczył.

Dodał, że klub PiS będzie głosował za projektem ustawy, złożył również trzy poprawki do projektu. Poinformował, że jedna z nich dotyczy art. 10d, który "wydaje się, że jest najbardziej kontrowersyjny przede wszystkim ze strony opozycji, bo tu opozycja już od dłuższego czasu zgłasza swoje uwagi co do tzw. bezkarności postępowania funkcjonariuszy publicznych".

Wcześniej poseł sprawozdawca Andrzej Szlachta (PiS) poinformował, że komisja finansów publicznych rekomenduje przyjęcie projektu.