Komisja Europejska miała wątpliwości w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej, dlatego polski rząd wysłał swoje stanowisko do Brukseli, lecz - jak informuje RMF FM - nie usatysfakcjonowało ono unijnych polityków, którzy uważają, że specustawa o budowie przekopu Mierzei Wiślanej jest niegodna z unijną dyrektywą środowiskową. Konkretnie - chodzi o dostęp społeczeństwa do procedury odwoławczej oraz udziału obywateli w podejmowaniu takich decyzji. 

- Prawo regulujące rozwój projektu przekopu Mierzei Wiślanej jest przedmiotem postępowania przeciwnaruszeniowego, które zostało wszczęte w 2016 roku, ponieważ nie zezwala ono polskim sądom na sprawdzenie, czy projekty takie jak omawiany są realizowane zgodnie z prawem

- informuje portal rmf24.pl


Prace związane z przekopem Mierzei Wiślanej prowadzone są zgodnie z harmonogramem. Pod koniec grudnia inwestor, czyli Urząd Morski w Gdyni zaakceptował harmonogram prac budowlanych przedłożony przez wykonawcę. Wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorz Witkowski informował wtedy, że w pierwszym etapie prac przygotowane zostaną stanowiska postojowe od strony Zatoki Gdańskiej, aby m.in. ułatwić transport wielkogabarytowych elementów stalowych na budowę. Dodał, że prowadzona będzie też budowa portu osłonowego i falochronów od strony Zalewu Wiślanego.

Według resortu gospodarki morskiej, budowa nowej drogi wodnej ma poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku, z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.

 

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości - 20 m. Budowa kanału ma potrwać do 2022 roku.