Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Kuriozum". Prokuratura ściga sędziów za nękanie Żurka. Ale prowadzi śledztwo z ich zawiadomienia ws. Żurka

Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetu sędziom Piotrowi Schabowi, Przemysławowi Radzikowi, Michałowi Lasocie. Nie pierwsze i zapewne nie ostatnie, ale tym razem uzasadnienie mocno zaskakuje - za uporczywe nękanie byłego sędziego, a dzisiaj ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Chodzi m.in. o postępowanie dyscyplinarne dotyczące wydawania orzeczeń w Krakowie, gdy sędzia mógł przebywać np. w Kijowie, czy Niemczech. Sytuacja tym dziwniejsza, że - jak ustalił portal Niezalezna.pl - ta sama prokuratura cały czas prowadzi śledztwo z zawiadomienia rzeczników dyscyplinarnych, a dotyczące właśnie tych wątpliwości.

W lipcu zeszłego roku ujawniliśmy, że Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej prowadzi śledztwo mające wyjaśnić okoliczności wydania kilkudziesięciu orzeczeń z udziałem Waldemara Żurka, ówczesnego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, a dzisiaj ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

"Dotyczy ono poświadczenia nieprawdy w dokumentach w postaci orzeczeń Sądu Okręgowego w Krakowie przez ustalonego sędziego tego sądu – w szczególności w zakresie daty wydania orzeczeń"

- potwierdził wówczas prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej. 

Postępowanie prokuratury jest konsekwencją zawiadomienia złożonego przez rzeczników dyscyplinarnych.

Ścigają sędziów

Dlatego zaskakująca była informacja z połowy stycznia br., że WSW PK skierował do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetu sędziom Piotrowi Schabowi, Przemysławowi Radzikowi, Michałowi Lasocie. Przywołano art. 190a Kodeksu karnego, który mówi o "uporczywym nękaniu". Dodano także art. 212 kk - zniesławienie.

Fragment wniosku zacytował serwis Oko.press:

"(...) uporczywie nękali byłego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemara Żurka, poprzez bezzasadne wszczynanie wobec niego postępowań dyscyplinarnych, wzbudzając tym samym u wymienionego uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia i udręczenia, a także istotnie naruszając jego prywatność”.

Jedną z takich spraw miało być właśnie postępowanie rzeczników dyscyplinarnych ws. orzeczeń wydanych przez sędziego Żurka.

Prokuratura i komfort ministra

„Prokuratura daje wyraz, że jest instytucją podporządkowaną temu, aby zapewnić dobrostan i komfort ministrowi sprawiedliwości” – stwierdził w rozmowie z Niezalezna.pl sędzia Piotr Schab, legalny główny Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych, który podkreślił: „Opieraliśmy się na dokumentach. Co ważne, pozytywnie zweryfikowanych przez sąd”.

Sędzia Schab dziwi się, że prokuratura z własnej inicjatywy prowadzi sprawę dotyczącą rzekomego zniesławienia swojego szefa.

„Zestawienie interesu publicznego, na straży którego ma stać prokuratura, ze spokojnym funkcjonowaniem na urzędzie Waldemara Żurka, jest absurdem. Dowodem tego, że obecnie prokuratura to instytucja całkowicie zniszczona, podporządkowana bieżącej, bezmyślnie akcentowanej, woli politycznej” – tłumaczył.

Przypomniał również: „jedną z pierwszych czynności nielegalnie działających rzeczników dyscyplinarnych ministra sprawiedliwości było przejęcie tej sprawy i jej zniweczenie”. 

„To również dowód na to, że doszło do haniebnego zespolenia interesu prywatnego, a wręcz prywaty, rozumianej jako niezasłużona pozycja polityczna, z działaniami organów państwa”

- dodał. 

„Jesteśmy w stanie natychmiast dowieść, że mieliśmy rację, nawet wówczas, gdy ktoś zniszczy dokumenty” – podkreślił RDSSP. 

Ciąg dalszy represji

Skierowanie kolejnego wniosku o uchylenie immunitetu sędzia Radzik ocenia jednoznacznie: „dalszy ciąg represji, które władza polityczna przeciwko legalnym rzecznikom prowadzi od co najmniej dwóch lat”. 

„Zarzucanie mi sprawstwa mobbingu na szkodę Waldemara Żurka jest kuriozalne” – podkreśla. – „Próba postawienia rzecznikowi dyscyplinarnemu zarzutu, że uporczywie nękał Waldemara Żurka, bo prowadził przeciwko niemu postępowania dyscyplinarne, to jakby ścigać komornika za prowadzenie egzekucji wobec dłużnika, który uchylał się od płacenia zobowiązań. To nowa „jakość” działania prokuratury”.

„Prokuratura zarzuca nam, że wszczęliśmy bezzasadne postępowania dyscyplinarne wobec Żurka, gdy był jeszcze sędzią. A przecież większość tych spraw została bezzasadnie umorzona przez rzeczników ad hoc ministra sprawiedliwości. Przed sądem stanie więc konieczność zbadania, czy te postępowania były bezzasadne. Wtedy zrobi się bardzo ciekawie” – tłumaczy w rozmowie z Niezalezna.pl s. Radzik. – „Tego chyba prokuratura nie wzięła pod uwagę”.

Śledztwo trwa!

A co ze wspomnianym na początku śledztwem ws. orzeczeń Żurka? Wysłaliśmy pytania już w styczniu, ale na odpowiedź czekaliśmy aż cztery tygodnie! W końcu nadeszła.

"Postępowanie o sygn. 1001-14.Ds.3.2025 jest w toku" - poinformował prok. Nowak.

"Nie mam podstaw, aby dokonywać ocen w zakresie sprzeczności / braku sprzeczności pomiędzy postępowaniami" - stwierdził rzecznik Prokuratury Krajowej.

"Natomiast nie jest niczym nadzwyczajnym, iż w prokuraturze są dwa lub więcej postępowań dotyczących tych samych lub powiązanych zdarzeń, jeżeli zawiadomienie złożyły przeciwne strony"

- tłumaczył.

Sędziowie zaskoczeni

„Całkowite kuriozum” – ocenił sędzia Schab. - „Oni by woleli, żeby sprawa się nie toczyła, a jedynie żeby opinia publiczna usłyszała, że skierowany został wobec nas jeden, drugi, trzeci wniosek immunitetowy. To jest dla nich najważniejsze”.

Informacja o toczącym się śledztwie zaskoczyła również s. Radzika:

Jak więc można równocześnie prowadzić postępowanie przeciwko rzecznikom za wszczęcie postępowania dokładnie w tym samym zakresie? Przecież to nielogiczne i śmieszne. Potwierdza tylko tezę, że to element represji, które stosuje władza polityczna”. 

„Nie można zapominać, że wniosek do Sądu Najwyższego prokuratura skierowała w czasie, gdy jej obecnym zwierzchnikiem jest Waldemar Żurek” – podkreśla legalny zastępca RDSSP. - „W jednej z medialnych wypowiedzi, pan Żurek zapowiedział, że Radzikowi nie odpuści. I realizuje deklarację”.

Kij ma dwa końce...

„Jestem spokojny, bo dobrze wykonywałem swoją robotę. Twierdzę i będę twierdził, że Waldemar Żurek poświadczył nieprawdę w orzeczeniach sądowych. Nie mógł być w Krakowie, skoro przebywał w Kijowie, Niemczech, czy Warszawie. Dowody są tak silne, że nie można ich obalić, bez różnicy co by mówił pan Żurek i jego akolici”

- zaznacza s. Radzik

Podczas ewentualnego procesu rzeczników dyscyplinarnych trzeba będzie m.in. poddać analizie, gdzie był Żurek, gdy wydawano wyrok – w Krakowie czy Kijowie… Tego nie wzięto pod uwagę?

„Reprezentuję stanowisko, że pan Żurek bardzo niewiele rzeczy, które czyni, poddał głębokiej refleksji. To człowiek, który deprecjonuje, a wręcz kompromituje, urząd” – ocenił s. Schab. 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane