To, że będzie wściekły atak na naszych kandydatów, było do przewidzenia. Powiedzieliśmy jasno: nie będziemy się kierowali ocenami „Gazety Wyborczej”, TVN-u czy „Polityki”, ponieważ są to oceny – najkrócej rzecz ujmując – oparte na kłamstwie. Oni z honorami żegnali Wojciecha Jaruzelskiego, oni wysłali do Parlamentu Europejskiego całą ekipę z PZPR na czele z Leszkiem Millerem, członkiem Biura Politycznego i sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. To przecież była funkcja zaledwie o poziom niżej od tej, którą zajmował Wojciech Jaruzelski; najwyższy poziom poza pierwszym sekretarzem KC PZPR i premierem PRL.

– mówi prezes PiS w rozmowie z Dorotą Kanią

Leszek Miller był z samego szczytu tej władzy i na dodatek z jej twardego skrzydła. Ale Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, aktywista partyjny, pani Danuta Hübner, która miała podobną przeszłość – są dla nich dobrzy. Adam Mazguła – także jest dobry. Obrona przywilejów – i co trzeba stanowczo podkreślić: nie zabiera się byłym funkcjonariuszom służb specjalnych PRL emerytur, lecz przywileje – jest dobra. Zły jest natomiast Stanisław Piotrowicz, prokurator, który prowadził kilka spraw politycznych, zakończonych bardzo korzystnie dla tych, których miał oskarżać

- dodaje Jarosław Kaczyński.

Cały wywiad z prezesem PiS w tygodniku "Gazeta Polska"! Już od dziś w kioskach