Ścieki trafiały do Wisły, ciężarówki wywożą odpady poza Warszawę. A Trzaskowski ucieka. WIDEO

Rafał Trzaskowski / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

„Okazuje się, że spalarnia "Czajka" nie działa od grudnia 2018 roku" - podał na antenie Telewizji Republika stołeczny radny z Prawa i Sprawiedliwości, Filip Frąckowiak. Jak na tę – ukrywaną do tej pory informację – zareagował prezydent miasta? „W momencie, gdy się to stało, była informacja” – powiedział Rafał Trzaskowski. I dodał: „Dokładnie ten sam komponent psuł się w Krakowie, w Łodzi. Nic się złego nie dzieje” – powiedział prezydent stolicy. Mieszkańców Warszawy na pewno to uspokoiło…

"Modernizacja Czajki, budowa spalarni, zaprojektowanie jej, a miała być bardzo nowoczesna, także rurociągi przesyłowe pod Wisłą, to był koszt aż 700 mln euro. Dwie trzecie tej wielkiej inwestycji dla m. st. Warszawy, które miało podnieść poziom obowiązków środowiskowych, nie działa"

– podała dziś Agnieszka Borowska Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Co Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożono zawiadomienie w sprawie spalarni osadów w oczyszczalni ścieków „Czajka”. Jak się okazuje awaria rurociągów przesyłowych to nie jedyny problem warszawskiej oczyszczalni. Spalarnia nie działa od wielu miesięcy.

Okazuje się, że awaria była ukrywana od grudnia. Już wczoraj alarmował w tej sprawie stołeczny radny PiS Filip Frąckowiak.

Reporter TVP Info pytał dziś o tę kwestię prezydenta Warszawy.

Panie redaktorze, w momencie, gdy się to stało, była informacja

– powiedział Rafał Trzaskowski

Jakie ma wytłumaczenie na zaistniałą sytuację?

Dokładnie ten sam komponent psuł się w Krakowie, w Łodzi. Nic się złego nie dzieje, ponieważ te funkcje są wykonywane przez niezależne firmy

– podał włodarz stolicy.

1,7 mln zł miesięcznie przeznaczanych jest na to, by przetransportować te nieczystości do gruzowisk poza Warszawę. To dwa razy więcej, niż koszt utylizacji w spalarni w "Czajce".

Jak poinformowało MPWiK, miesięczny koszt wywozu osadów ściekowych to koszt 1,7 mln zł (wyliczony w oparciu o koszty wywozu w okresie od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie Spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi jeśli działa spalarnia.

Na całym świecie zdarzają się awarie i zdarzają się komponenty wadliwe

– tłumaczył Trzaskowski. Zapytany ile potrwa naprawa, powiedział, że „czekamy na ostateczną ocenę sytuacji”.

Reporter usiłował dopytać, czy prawdą jest że od marca 2018 roku była podpisana umowa z firmami które miały wywozić te nieczystości, które miały być utylizowane w spalarni.

Trzaskowski unikał odpowiedzi.

„Proszę zwrócić się z pytaniami do miejskiego przedsiębiorstwa”

– powiedział.

Co ciekawe, właśnie w tym przedsiębiorstwie pojawili się dziennikarze TVP Info. Nie wpuszczono ich na teren MPWiK.

Dziennikarz bezskutecznie usiłował uzyskać odpowiedzi na pytanie. Prezydent Warszawy odwrócił się i wyszedł. Wszystko zarejestrowały kamery TVP Info.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info,twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

UE gotowa opóźnić brexit?

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/TeroVesalainen

  

Unia Europejska przesunie brexit do lutego 2020 roku, jeśli premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson nie będzie w stanie przeforsować uzgodnionego porozumienia w Izbie Gmin w nadchodzącym tygodniu - podał "The Sunday Times".

Jak ujawniają źródła dyplomatyczne, opóźnienie miałoby być "ruchome", co oznacza, że Wielka Brytania może wyjść z UE wcześniej - 1 lub 15 listopada, grudnia lub stycznia - jeśli umowa zostanie ratyfikowana przed końcem najbliższego tygodnia.

Żadna decyzja nie zostanie podjęta, dopóki państwa UE nie ocenią szans na przyjęcie przez parlament porozumienia o warunkach wyjścia, czyli na pewno nie zapadnie przed wtorkiem. Natomiast jeśli Johnson będzie miał poważne kłopoty z przyjęciem umowy w Izbie Gmin lub jeśli posłowie wymuszą drugie referendum, wówczas kraje UE, a zwłaszcza Niemcy, będą naciskać na dłuższe przesunięcie, być może do czerwca przyszłego roku - podaje "The Sunday Times".

Cytowany przez gazetę Norbert Roettgen, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu i jeden z najważniejszych polityków chadeckiej partii CDU kanclerz Niemiec Angeli Merkel, opowiada się za dłuższym opóźnieniem. "Rada Europejska powinna teraz zdecydować o ostatnim, długim opóźnieniu, dając Wielkiej Brytanii czas na przygotowanie się do wszystkich możliwych rozwiązań, w tym drugiego referendum" - powiedział.

Antti Rinne, premier Finlandii, która sprawująca obecnie przewodnictwo w Radzie UE, będzie współpracował z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem w celu przeprowadzenia w ciągu najbliższych kilku dni konsultacji z unijnymi rządami. On również powiedział, że zapewnienie dodatkowego czasu Wielkiej Brytanii jest sensowne.

Według źródeł dyplomatycznych najbardziej prawdopodobną opcją jest podjęcie decyzji, że trzymiesięczne opóźnienie brexitu, zgodnie z tzw. ustawą Benna, do 31 stycznia 2020 roku, jest czysto "technicznym przedłużeniem". Taka decyzja może nawet nie wymagać od przywódców UE zorganizowania dodatkowego szczytu w poniedziałek 28 października i mogłaby zostać uzgodniona w drodze wymiany listów ambasadorów w Brukseli - pisze "The Sunday Times".

UE będzie musiała natomiast zorganizować nadzwyczajny szczyt, jeśli konieczne będzie przesunięcie brexitu poza 31 stycznia 2020 roku, gdyby porozumienie utknęło w Izbie Gmin lub deputowani odrzucili je, nie podejmując decyzji w sprawie nowego referendum ani nie odwołując wniosku o wyjście z UE.

Jak podkreśla "The Sunday Times", głównym pytaniem dla UE, a zwłaszcza dla Francji, byłby "cel" kolejnego długiego opóźnienia. Amelie de Montchalin, francuska minister ds. europejskich, powiedziała gazecie "Journal du Dimanche", że "niepewność polityczna" musi się skończyć. "Powinniśmy przestać wierzyć, że w interesie wszystkich leży wstrzymanie wszystkiego na sześć miesięcy, a potem wszystko będzie lepiej" - powiedziała minister.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl