"Modernizacja Czajki, budowa spalarni, zaprojektowanie jej, a miała być bardzo nowoczesna, także rurociągi przesyłowe pod Wisłą, to był koszt aż 700 mln euro. Dwie trzecie tej wielkiej inwestycji dla m. st. Warszawy, które miało podnieść poziom obowiązków środowiskowych, nie działa"

– podała dziś Agnieszka Borowska Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Co Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożono zawiadomienie w sprawie spalarni osadów w oczyszczalni ścieków „Czajka”. Jak się okazuje awaria rurociągów przesyłowych to nie jedyny problem warszawskiej oczyszczalni. Spalarnia nie działa od wielu miesięcy.

Okazuje się, że awaria była ukrywana od grudnia. Już wczoraj alarmował w tej sprawie stołeczny radny PiS Filip Frąckowiak.

Reporter TVP Info pytał dziś o tę kwestię prezydenta Warszawy.

Panie redaktorze, w momencie, gdy się to stało, była informacja

– powiedział Rafał Trzaskowski

Jakie ma wytłumaczenie na zaistniałą sytuację?

Dokładnie ten sam komponent psuł się w Krakowie, w Łodzi. Nic się złego nie dzieje, ponieważ te funkcje są wykonywane przez niezależne firmy

– podał włodarz stolicy.

1,7 mln zł miesięcznie przeznaczanych jest na to, by przetransportować te nieczystości do gruzowisk poza Warszawę. To dwa razy więcej, niż koszt utylizacji w spalarni w "Czajce".

Jak poinformowało MPWiK, miesięczny koszt wywozu osadów ściekowych to koszt 1,7 mln zł (wyliczony w oparciu o koszty wywozu w okresie od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie Spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi jeśli działa spalarnia.

Na całym świecie zdarzają się awarie i zdarzają się komponenty wadliwe

– tłumaczył Trzaskowski. Zapytany ile potrwa naprawa, powiedział, że „czekamy na ostateczną ocenę sytuacji”.

Reporter usiłował dopytać, czy prawdą jest że od marca 2018 roku była podpisana umowa z firmami które miały wywozić te nieczystości, które miały być utylizowane w spalarni.

Trzaskowski unikał odpowiedzi.

„Proszę zwrócić się z pytaniami do miejskiego przedsiębiorstwa”

– powiedział.

Co ciekawe, właśnie w tym przedsiębiorstwie pojawili się dziennikarze TVP Info. Nie wpuszczono ich na teren MPWiK.

Dziennikarz bezskutecznie usiłował uzyskać odpowiedzi na pytanie. Prezydent Warszawy odwrócił się i wyszedł. Wszystko zarejestrowały kamery TVP Info.