O zadymie w porcie i warszawskich ściekach. Rzeczniczka Greenpeace dla Niezalezna.pl

Protest w gdańskim porcie / youtube.com/print screen/@Greenpeace Polska

  

- Aktywiści i aktywistki robią rzeczy spektakularne i ponoszą później konsekwencje swoich czynów. Sama wspinałam się na chłodnię kominową w Bełchatowie, miałam postawione zarzuty, ale sąd nie dopatrzył się w moim przypadku złamania prawa - tłumaczy w rozmowie z Niezalezna.pl rzeczniczka Greenpeace Polska Katarzyna Guzek. Czy uważa działania swoich kolegów za bezprawne i dlaczego tak "widowiskowo" jej organizacja nie działa ws. wycieku warszawskich ścieków?

W poniedziałek wieczorem grupa aktywistów Greenpeace blokowała w gdańskim porcie statek z transportem węgla z Mozambiku, chcąc zwrócić uwagę na "pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r.". Ekolodzy użyli do tego celu żaglowca Rainbow Warrior. Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej podjęli interwencję, zatrzymując dwie osoby. 

Jakby tego było mało, wczoraj w godzinach porannych działacze Greenpeace wspięli się na dźwigi w terminalu węglowym portu w Gdańsku i zatrzymali ich pracę. 

Spytaliśmy rzeczniczkę Greenpeace Polska, Katarzynę Guzek, o cel protestu w gdańskim porcie oraz jego radykalną i budzącą kontrowersje formę.

„To był symboliczny protest który miał na celu zwrócenie uwagi na to, że Polska jest uzależniona od spalania paliw kopalnych. My domagamy się, aby Polska podjęła działania w kierunku odejścia od węgla do 2030 roku. Oczekujemy, że nasz rząd przedstawi program sprawiedliwej transformacji energetycznej, która będzie obejmowała rozwój odnawialnych źródeł energii i podnoszenia efektywności energetycznej”

- apelowała działaczka Greenpeace Polska.

Na uwagę, że węgiel z Mozambiku znajdujący się na statku, który zablokowali aktywiści Greenpeace nie jest węglem energetycznym, a... metalurgicznym i - podobnie jak węgiel z Australii, USA, czy Kolumbii - jest surowcem niezbędnym do produkcji stali, Katarzyna Guzek wskazała, że spalanie każdego rodzaju węgla wiąże się z emisją gazów cieplarnianych.

„Emisja gazów cieplarnianych doprowadziła do tego, że mamy kryzys klimatyczny. Naukowcy mówią wyraźnie: zostało nam 11 lat, żeby zapobiec katastrofie klimatycznej i jeżeli chcemy zapobiec temu czarnemu scenariuszowi, musimy odejść od węgla. Polska i kraje Unii Europejskiej muszą to zrobić do 2030 roku”

- powtarza jak mantrę rzecznik.

Dopytywana, czy Greenpeace chce w związku z tym zaprzestania produkcji stali w Polsce, bo rodzime możliwości wydobycia węgla metalurgicznego (który jest jednym z podstawowych składników stopu) są ograniczone i niewystarczające, Katarzyna Guzek jeszcze raz podparła się stanowiskiem reprezentowanej przez nią organizacji, które sprowadza się do hasła: Węgiel Stop!

Aktywiści Greenpeace wpłynęli bez wymaganych zezwoleń do gdańskiego portu, rzucili kotwicę i mimo wezwań nie chcieli zaprzestać blokady masowca z węglem. Po interwencji Straży Granicznej ubolewali nad tym, że zamaskowani funkcjonariusze z bronią weszli na żaglowiec "Rainbow Warrior", rozbili szybę i zatrzymali znajdujących się na nim ekologów. 

Spytaliśmy w związku z tym, czy łamanie prawa, które Greenpeace nazwał „pokojowym protestem”, jest właściwym i skutecznym sposobem na realizację postulatów ekologicznych?

„Teza, że działacze Greenpeace złamali prawo, jest tezą na wyrost. Na razie nikomu, z tego co wiem, nie zostały postawione zarzuty”

- przekonuje rzecznik, dodając, że Greenpeace jest znany z tego, że podejmuje „spektakularne akcje bezpośrednie”.

„Aktywiści i aktywistki robią rzeczy spektakularne i ponoszą później konsekwencje swoich czynów. Sama wspinałam się na chłodnię kominową w Bełchatowie, miałam postawione zarzuty, ale sąd nie dopatrzył się w moim przypadku złamania prawa”

- dodała.

Dopytywaliśmy również o brak stanowczego głosu Greenpeace Polska w sprawie awarii kolektorów ściekowych w Warszawie i jej skutków. Na reakcję organizacji w sprawie biokatastrofy, opinia publiczna czekała ponad dobę, a ekolodzy zabrali głos dopiero pod naciskiem internautów i mediów. - Czym można to wytłumaczyć?

„Zapraszam na naszą stronę internetową, można znaleźć tam komentarz w tej sprawie. Chcielibyśmy, żeby takie awarie nie miały miejsca, natomiast do tej awarii doszło, ścieki zostały wylane do Wisły i to jest bardzo poważna sprawa”

- oznajmiła Katarzyna Guzek, wyrażając jednocześnie zadowolenie z właściwej, jej zdaniem, reakcji „wszystkich odpowiednich służb”.

„Inspektorat Ochrony Środowiska, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, Ministerstwo Środowiska, pan premier zareagowali i zajęła się tym nawet prokuratura. Jeżeli sobie popatrzymy na skalę działań ze strony różnych jednostek, które powinny podjąć jakieś kroki w tej sprawie, to w mojej ocenie należy pogratulować, że system zadziałał”

- podsumowała rzecznik Greenpeace Polska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Francja: Wysoka kara dla dżihadysty. Posiedzi 28 lat

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Napastnik, który usiłował zabić dwóch strażników w więzieniu w Val-d'Oise na północy Francji w 2016 roku, Bilal Taghi, został dziś skazany na 28 lat więzienia. Jego atak uznano we Francji za pierwszy zamach terrorystyczny, do którego doszło więzieniu.

Prokuratura domagała się kary dożywocia dla Taghiego, którego określiła jako osobę "nieuleczalnie zaangażowaną w radykalną ideologię".

Do ataku doszło na specjalnym oddziale więziennym przeznaczonym dla "zradykalizowanych więźniów", gdzie skazany odsiadywał wyrok pięciu lat.

27-letni Taghi przyznał się o razu po zamachu do zamiaru zabicia przedstawicieli francuskiej administracji w ramach walki na rzecz Państwa Islamskiego i twierdził wtedy, że ponowi ataki, jak tylko będzie miał okazję.

Dzisiaj zamachowiec niespodziewanie powiedział w sądzie, że... zrezygnował z ideologii dżihadu i poprosił strażników więziennych, których zaatakował, o wybaczenie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl