Sprawa "bicia" uczniów. Jest decyzja sądu

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Sąd Okręgowy w Białymstoku warunkowo umorzył postępowanie karne wobec nauczycielki podstawówki w Łapach (Podlaskie), oskarżonej o naruszenie nietykalności cielesnej dwóch uczennic. Utrzymał tym samym orzeczenie I instancji. Wyrok jest prawomocny.

Według aktu oskarżenia Prokuratury Rejonowej w Białymstoku, w lutym ubiegłego roku 50-letnia nauczycielka najmłodszych klas podstawówki w Łapach miała uderzyć dwie uczennice klasy, której jest wychowawczynią, po jednym razie dłonią w pośladki. Stało się to na szkolnym korytarzu, gdy wcześniej jedna z uczennic I klasy uderzyła drugą piórnikiem, a ta w rewanżu kopnęła koleżankę w nogę.

Prokuratura uznała, że doszło do naruszenia przez osobę dorosłą nietykalności cielesnej 7-letnich dzieci. Zajście nagłośniła matka jednej z dziewczynek, która zawiadomiła policję, łapski magistrat i kuratorium. W procesie miała ona status oskarżycielki posiłkowej; wśród dowodów w sprawie były nagrania jej rozmów z nauczycielką i dyrektorem szkoły.

Oskarżona nie przyznała się do zarzutów, przez całe postępowanie prokuratorskie, a potem przed sądem twierdziła, że nie były to klapsy, lecz dotyk w okolicy biodra, w żartach, żeby rozładować konflikt między dziewczynkami.

W marcu Sąd Rejonowy w Białymstoku jednak uznał, że do naruszenia nietykalności doszło, ale - biorąc pod uwagę dotychczasową nienaganną pracę nauczycielki i bardzo dobre opinie o niej m.in. rodziców - ocenił, że są przesłanki do warunkowego umorzenia postępowania karnego na roczny okres próby. Nauczycielka ma zapłacić 500 zł na cel społeczny i pokryć koszty procesu.

Apelację złożyła obrona. W jej ocenie, sąd I instancji nie wskazał dowodów na to, że oskarżona działała z jakimkolwiek zamiarem naruszenia nietykalności, zapewniała, że było to żartobliwe dotknięcie, nie uderzenie.

Białostocki sąd okręgowy wyrok utrzymał jednak w mocy. Uznał, że nie ma przesłanek ani do uniewinnienia, ani do umorzenia postępowania, ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu.

Uzasadniając wyrok, sędzia Dariusz Niezabitowski przypominał m.in. orzeczenie Sądu Najwyższego, z którego wynika, że nietykalność cielesna człowieka mieści się w katalogu dóbr osobistych i jest rozumiana jako "wolność od fizycznych oddziaływań na ciało ludzkie oraz wolność od niepożądanych doznań". "Naruszeniem nietykalności cielesnej jest każde bezprawne dotknięcie innej osoby czy inny krzywdzący kontakt. Wchodzą tu w grę wszelkie kontakty fizyczne, które są obraźliwe, kłopotliwe czy po prostu niepożądane" - cytował uzasadnienie jednego z orzeczeń.

Sędzia Niezabitowski zwracał uwagę, że pokrzywdzonymi były 7-letnie dzieci, które zachowania nauczycielki mogły nie odebrać w formie żartu, ale jako "dyskomfort i swoistą karę cielesną". Mówił też, że oskarżona jest doświadczonym pedagogiem, z przygotowaniem do pracy z małymi dziećmi. "Co za tym idzie, w sposób dalece bardziej profesjonalny od przeciętnego obywatela, choćby i rodzica, winna potrafić, jako nauczyciel, radzić sobie z sytuacjami konfliktowymi i stresowymi wśród młodzieży i dzieci, zwłaszcza w wieku wczesnoszkolnym, z którymi ma praktycznie codzienny kontakt" - mówił w uzasadnieniu.

Zaznaczył przy tym, że nauczycielka powinna mieć przy tym "pełną świadomość niedopuszczalności stosowania jakichkolwiek kar, a zwłaszcza cielesnych, jako metod wychowawczych". Akcentował przy tym nienaganny dotąd przebieg kariery zawodowej oskarżonej i uznał wydarzenie, którego sprawa dotyczy, za "działanie incydentalne" będące "niewłaściwą reakcją" na zachowanie obu dziewczynek.

"Sąd okręgowy ocenia je jako nie do końca przemyślany przejaw bezsilności i braku sposobu na wychowawcze, dla pokrzywdzonych dzieci, rozwiązanie sytuacji konfliktowej"

- powiedział sędzia Niezabitowski. I dodał, że jako pedagog nauczycielka powinna była szukać rozwiązania konfliktu poprzez tłumaczenie tego dzieciom, a nie uciekanie się do "radykalniejszych metod wychowawczych związanych z naruszeniem - w jakiejkolwiek formie - ich integralności cielesnej".

Przysłowiowe "klepnięcie" w pośladki, choćby było wyrazem próby - jak to określa oskarżona - żartobliwego rozluźnienia napiętej atmosfery, z pewnością nie zastąpi rozmów dyscyplinujących o charakterze opiekuńczym 

- mówił sędzia. Odwoływał się do takich sposobów, jak próba wyjaśnienia sprawy na forum klasy czy poprzez rozmowy z rodzicami dziewczynek.

W związku z postępowaniem prokuratorskim, a potem procesem, nauczycielka była zawieszona w pracy. Wraca od jej wykonywania od początku roku szkolnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Trzy osoby zginęły w katastrofie samolotu gaśniczego

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/Menno Swart

  

Trzy osoby zginęły dziś w katastrofie samolotu gaśniczego uczestniczącego w walce z pożarami lasów w australijskim stanie Nowa Południowa Walia - poinformował Shane Fitzsimmons, szef straży pożarnej na wiejskich terenach tego stanu.

„(Samolot) rozbił się o ziemię, a pierwsze doniesienia mówią, że towarzyszyła temu duża kula ognia” - powiedział Fitzsimmons dziennikarzom w Sydney. Dodał, że żadna z trzech osób na pokładzie maszyny nie przeżyła.

Według lokalnej straży pożarnej kontakt z samolotem C-130 Hercules utracono ok. godziny 14 czasu lokalnego, kiedy znajdował się w górskim rejonie Snowy Monaro.

Silne wiatry i ponownie wzrastająca temperatura podsycają tam pożary lasów i zarośli, z których jeden szaleje w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy Australii, Canberry.

Władze stolicy ostrzegły mieszkańców wschodniej części miasta, aby pozostali w domach, bowiem jest już za późno na ewakuację. W szczególności odradzono ewakuację samochodem, gdyż jazda przez płonący obszar może być śmiertelnie niebezpieczna.

Lotnisko w Canberze zostało w czwartek zamknięte i oddane do wyłącznej dyspozycji samolotów gaśniczych.

Pożary szalejące w Australii od września 2019 roku spowodowały już śmierć 29 osób i zniszczenie 2500 domów. W płomieniach, które strawiły obszar wielkości 1/3 obszaru Niemiec, mogło zginać nawet miliard zwierząt.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts