Radosław Sikorski to absolutnie czołowy polityk Platformy Obywatelskiej. W czasach, gdy w Polsce rządziła koalicja PO-PSL, pełnił rolę ministra spraw zagranicznych, ministra obrony narodowej, był też marszałkiem Sejmu. Mimo kompromitujących wystąpień na tzw. "taśmach prawdy", wciąż mało było mu polityki. W maju wybrany został posłem do Parlamentu Europejskiego, oczywiście z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

Sikorski w ostatnich miesiącach nie ukrywa swojego negatywnego nastawienia do Kościoła Katolickiego. Już w grudniu 2018 roku mówił, że Kościół "nie jest katolicki, tylko jest sektą nacjonalistyczną". Teraz poszedł jeszcze krok dalej. Zasugerował, że większość księży to... homoseksualiści.

Spotkało się to z ostrą reakcją użytkowników Twittera. Zaczęli dopytywać Sikorskiego o powody jego postępowania.

Ten odpowiedział, brnąc w swoją absurdalną teorię. Dodatkowo stwierdził, że... "Pan Jezus potępiał pedofilię, a nie homoseksualizm".

W takim razie Sikorskiemu można jedynie przypomnieć fragment Biblii -  z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian:

"Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego".