Do SN napływają protesty wyborcze

zdjęcie ilustracyjne / dimitrisvetsikas1969 CC0

  

Do dziś po południu do Sądu Najwyższego wpłynęły 52 protesty przeciwko ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego przeprowadzonych 26 maja br. - poinformował zespół prasowy SN.

„Najwięcej, bo 19 protestów, wpłynęło z okręgu wyborczego nr 4 - Warszawa i przyległe powiaty - a pięć protestów z okręgu wyborczego nr 13 - województwo lubuskie i województwo zachodniopomorskie”

- powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN.

Michałowski, odnosząc się do treści protestów, poinformował, że dwa spośród nich dotyczyły podejrzeń co do nieprawidłowości w liczeniu głosów w obwodowych komisjach wyborczych. Wyborcy w tych protestach wskazali, że oddali swoje głosy na określonych kandydatów, a w protokole, przy nazwisku tych kandydatów, widniało zero głosów.

- W innym proteście wskazano, że jeden z lokali wyborczych, który znajdował się na terenie szpitala, nie był otwarty przez cały czas trwania wyborów, pozostawał zamknięty od godz. 14 do 20:30

- zaznaczył Michałowski. Kolejne z protestów dotyczą np. nieprawidłowości w spisach wyborców.

Jak przypomniał Michałowski, protesty przeciwko ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego wnosiło się na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw RP. - Ostatnim dniem, w którym można było złożyć protest przeciwko ważności tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego był wtorek, 4 czerwca. Nadanie w tym terminie protestu na Poczcie Polskiej jest równoznaczne z wniesieniem go do SN - dodał. Część protestów w kolejnych dniach spływała do SN drogą pocztową.

Rozpatrywanie protestów wyborczych należy do kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były prezydent USA w szpitalu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Były prezydent USA, 95-letni obecnie Jimmy Carter, został wczoraj przewieziony do kliniki uniwersyteckiej w Atlancie, gdzie ma być poddany operacji obniżenia nacisku na mózg, spowodowanego krwawieniem po ostatnich upadkach - poinformował ośrodek jego imienia Carter Center.

Rzeczniczka Emory University Hospital poinformowała, że procedura ma być wykonana we wtorek rano.

Według komunikatu Carter Center, były prezydent "wygodnie odpoczywa". Jego żona, 92-letnia Rosalynn jest u jego boku.

Carter, który jest najstarszym żyjącym, byłym prezydentem USA, trzy tygodnie temu potknął się i upadł w swoim domu, w Plains, w stanie Georgia. Wcześniejszy upadek, w październiku br., spowodował konieczność wykonania szwów na jego twarzy.

W maju tego roku Carter złamał, również w domu, biodro co pociągnęło za sobą konieczność operacji chirurgicznej.

Carter był 39 demokratycznym prezydentem Stanów Zjednoczonych w latach 1977 - 1981. W 1980 r. przegrał walkę o reelekcję z republikaninem Ronaldem Reaganem.

Po zakończeniu kariery politycznej Carter angażował się w wiele akcji społecznych i humanitarnych. W 2002 r. został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl