Piskorski wyszedł z aresztu po wpłaceniu kaucji przez jego zwolenników. „Zbiórka pieniędzy na kaucję dla Mateusza Piskorskiego trwała od grudnia, gdy sąd po raz pierwszy zgodził się wypuścić z aresztu polityka oskarżonego o szpiegostwo. Od tamtego czasu sądy trzykrotnie zmieniały kwotę poręczenia. Pierwsza nieprawomocna decyzja mówiła o 300 tys. zł, prawomocnie podwyższono ją do pół miliona. Pieniędzy nie udało się zebrać, ale przed tygodniem sąd apelacyjny ustalił nową kwotę – 200 tys. zł” – pisała „Gazeta Wyborcza”.

Będąc na wolności od kilu dni oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin polityk udzielił wywiadu rosyjskiemu portalowi eadaily.com.

POLECAM: Partia Zmiana, Falanga i tajemnicze powiązania z islamskim dżihadem. ZOBACZ ZDJĘCIA

Piskorski został zapytany o to, czy zwracali się do niego już polscy działacze polityczni, proponując, by został ich sojusznikiem? – Niedługo są wybory do Parlamentu Europejskiego, zaś na jesieni wybory do Sejmu… - zauważa rosyjski dziennikarz Andriej Wypołzow. 

- Kontakty są. Wymienię tych, którzy mnie wspierali i wspierają: eurosceptyk Janusz Korwin-Mikke, znany polski reżyser Grzegorz Braun, lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicz

- odpowiada Piskorski.

Rosyjski portal chwali się, że lider partii Zmiana udzielił jemu wywiadu, jako pierwszemu po wyjściu z aresztu za kaucją.