Dziś wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha powiedział, że od jutra pracami Sądu Najwyższego kierować będzie najstarszy stażem prezes Izby, czyli w praktyce prezes Izby Cywilnej Dariusz Zawistowski.

"Z wypowiedzi ministra Muchy wynika, że zostałem wskazany na prezesa zastępującego prof. Gersdorf, gdy nie ma jej w sądzie. To ewentualność zapisana w art. 14 ustawy o Sądzie Najwyższym" - powiedział portalowi Onet.pl Zawistowski. Dodał, że zastosowanie tego przepisu "nie daje mu pola manewru", bo - jak przypomniał - mówi on o tym, że "pierwszego prezesa, w razie jego nieobecności zastępuje prezes Sądu Najwyższego najstarszy służbą na stanowisku sędziego".

Zawistowski wskazał też, że obecnie funkcję I prezesa SN pełni sędzia Józef Iwulski. "Jak rozumiem prezydent sugeruje, że nie zgodzi się na jego dalsze orzekanie w związku z przekroczeniem 65 roku życia" - dodał.

Okazuje się, że sędzia Zawistowski nie zdaje sobie powagi z pełnionego urzędu i wciąż uważa, że... prezesem Sądu Najwyższego jest Małgorzata Gersdorf. 

"W żadnym wypadku nie traktuję siebie jako tymczasowego prezesa, wskazywanego przez prezydenta w sytuacji, gdy z Sądu Najwyższego odchodzi pierwszy prezes.(...) Jako sędziowie SN przyjęliśmy stanowisko, że pierwszym prezesem jest prof. Małgorzata Gersdorf i nie ma powodów, bym zmieniał zdanie. Kadencja pierwszego prezesa jest zapisana wprost w Konstytucji, a zatem prof. Gersdorf kończy swą misję w 2020 roku"

- podkreślił Zawistowski.

Była pierwsza prezes Sądu Najwyższego wielokrotnie podkreślała, że "do pracy" będzie przychodzić aż do 2020 roku. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogli oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyraził zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. Prezydent, przed wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska, zasięgał opinii KRS. Małgorzata Gersdorf nie złożyła takiego oświadczenia. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Kolejny dzień marnego przedstawienia! Gersdorf: "Będę tu przychodzić do 2020 roku"