Kogo broni "nadzwyczajna kasta"? Życiorys sędzi Anny Owczarek nie pozostawia wątpliwości!

Sędzia Anna Owczarek była związana z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą i Ministerstwem Sprawiedliwości PRL - wynika z dokumentów, ujawnionych dziś przez Macieja Marosza. To kolejna osoba w Sądzie Najwyższym, mająca związki z poprzednim ustrojem. Dlaczego więc SN tak zaciekle broni sędziów "tamtej epoki"?

fot. facebook.com/maciej.marosz.5

Sąd Najwyższy ogłosił wczoraj, że przesłał Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytania dotyczące sędzi SN Anny Owczarek, która ukończyła 65 lat i zgodnie z wymogami nowej ustawy o SN przesłała prezydentowi oświadczenie o woli dalszego orzekania. Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie zaopiniowała jej oświadczenie o woli dalszego sprawowania urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

- Sąd Najwyższy postanowił wstrzymać wykonanie uchwały z dnia 12 lipca 2018 r. „Opinia Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 12 lipca 2018 r. w przedmiocie dalszego zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego przez Annę Owczarek” przez nakazanie powstrzymania się od przekazania uchwały Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej do czasu rozpoznania odwołania - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej sądu.

Pozostaje zapytać: kogo tak naprawdę broni Sąd Najwyższy? Już wcześniej mieliśmy przypadki, w których okazywało się, że sędziowie SN byli w przeszłości związani z komunistycznymi jednostkami. Tak było m.in. w przypadku sędziego Józefa Iwulskiego, który był związany z kontrwywiadem wojskowym.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ze służby do Sądu Najwyższego. Jak kontrwywiad szkolił prezesa SN

Nie inaczej jest również w przypadku sędzi Anny Owczarek. W stanie wojennym została ona delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości PRL a wcześniej kierowała w swoim sądzie organizacją partyjną jako I sekretarz POP PZPR.

Okazuje się, że wielu sędziów orzekających w Sądzie Najwyższym po 1989 r. było w latach komunizmu mocno osadzonymi działaczami struktur partyjnych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kadry Temidy. Weryfikacja SN, której nie było. Sąd Najwyższy. Z PRL gładko w III RP

Patrząc na ich życiorysy, nic dziwnego, że nadzwyczajna kasta wciąż zaciekle broni swoich stanowisk. Reforma sądownictwa, przeprowadzana przez polski rząd, może sprawić, że ich czas w polskim wymiarze sprawiedliwości dobiegnie końca. A jak widać - dla stanowisk są oni w stanie zrobić wiele.

 


Źródło: niezalezna.pl

#Anna Owczarek #Sąd Najwyższy

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo