Celny strzał Jakiego! Kandydat Zjednoczonej Prawicy powalił na łopatki dziennikarza TVN24

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Czegoś takiego dawno nie było! Dziennikarz stacji TVN24, który przyszedł na konferencję prasową wypytywać o zwroty nagród ministerialnych, trafił na twardy kamień i jednym celnym spostrzeżeniem Patryka Jakiego został sprowadzony na ziemię. Było jak na ringu: atak, kontratak, upadek i... cisza. Zobaczcie sami!

Po zakończonym posiedzeniu Komisji Weryfikacyjnej nadeszła pora pytań. Bardzo tematyczne i skierowane do Partyka Jakiego padło z ust dziennikarza stacji TVN24. A brzmiało tak:

Czy rząd boi się opublikować listę tych, którzy zwrócili już nagrody, czy może dlatego nie opublikuje, że nie wszyscy zwrócili. Opozycja twierdzi, że te pieniądze powinny być zwrócone z powrotem do budżetu

Patryk Jaki odpowiedział, że nie ma z tym "żadnego problemu". 

Opublikowałem swoje przelewy, mogę je też panu przekazać

- powiedział.

I wytoczył najcięższe działo:

Moje nagrody to - według billboardów Platformy - 32 tysiące złotych. Proszę pana, to jest tyle, ile z pieniędzy publicznych wydzwoniła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ja mogę zwracać, publikować, nie mam z tym problemu.

Na koniec zaś Patryk Jaki zapytał:

Co z panią Hanną Gronkiewicz-Waltz. Czy przedstawiciele stacji TVN zapytali panią prezydent, czy oddała te pieniądze, bo ja oddałem. 

Co więcej, jak podkreślił kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, "ja oddałem i nie mam żadnej kamienicy", podobnie jak żadnej kamienicy nie ma "moja rodzina".

Zobaczycie dialog sami:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Turcja oskarża Kurdów. Chodzi o rozejm w Syrii

zdjęcie ilustracyjne / ErikaWittlieb; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Turcja oskarżyła siły kurdyjskie o naruszenie ogłoszonego w czwartek rozejmu na północy Syrii na mocy którego Ankara zgodziła się zawiesić na 5 dni ofensywę i ją zakończyć, jeśli Kurdowie wycofają się z tego, graniczącego z Turcją, obszaru.

„Siły tureckie przestrzegają całkowicie porozumienia wynegocjowanego w czwartek z USA. Jednak pomimo tego terroryści (tak Turcja określa siły kurdyjskie-przyp. red.) przeprowadzili łącznie 14 ataków w ciągu ostatnich 36 godzin”.
- zadeklarowało w komunikacie ministerstwo obrony Turcji.

Ministerstwo sprecyzowało, że 12 ataków przy użyciu broni ciężkiej, w tym rakiet, miało miejsce w przygranicznym syryjskiim mieście Ras al-Ajn, jeden w Tall Abjad i jeden z w regionie Tal Tamr.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł, że turecka ofensywa na północnym wschodzie Syrii zostanie wznowiona we wtorek wieczorem, jeśli do tego czasu siły Kurdów syryjskich nie wycofają się z regionu, gdzie Turcy chcą utworzyć „strefę bezpieczeństwa”. W planowanej „strefie bezpieczeństwa” na północnym wschodzie Syrii Turcja zamierza utworzyć 12 posterunków obserwacyjnych.

Erdogan uważa, że w „strefie bezpieczeństwa” będzie można osiedlić 2 miliony syryjskich uchodźców, jeśli do jej obszaru włączone zostaną miasta Dajr az-Zaur i Ar-Rakka. W Turcji przebywa obecnie ok. 3,6 mln Syryjczyków, którzy uciekli tam przed konfliktem zbrojnym we własnym kraju.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl