Tarczyński nie pozostawia suchej nitki na politykach, którzy wyszli ze studia TVP. "Dno parlamentaryzmu"

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Politycy Adam Struzik, Andrzej Halicki i Piotr Misiło wyszli ze studia „Woronicza 17” po tym jak usłyszeli pytania o doniesienia „Radia Szczecin”, które poinformowało, że w mieszkaniu należącym do Stanisława Gawłowskiego, najemczyni trudniła się prostytucją. - To jest jeden z przypadków, gdy widzimy ucieczkę przed Polakami. To nie jest wyjście ze studia i telewizji. Tu chodzi o setki tysięcy widzów programu „Woronicza 17”, Polaków, którzy chcieli usłyszeć argumenty. I tych argumentów nie było – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Dominik Tarczyński.

/ Facebook/ Dominik Tarczyński

ZOBACZ: Żenująca ustawka Misiło, Halickiego i Struzika. Przyszli do programu, aby z niego wyjść 

- Gdy zabrakło argumentów, to po prostu uciekli. Ta ucieczka jest objawem słabości. Oni się poddali, wywieszając białą flagę pełną żenady. To pewnie był wielki ból spotęgowany tym, że to był drugi przypadek, gdy pojawia się podobna informacja, że to poseł PO wynajmuje mieszkanie dla agencji towarzyskiej. Faktem jest, że taka sytuacja ma miejsce i dziennikarze to ustalili. Skoro politycy opozycji nie chcą rozmawiać o faktach, to pewnie chcieliby rozmawiać o fake newsach na temat Marszu Wolności, który był totalną porażką. Uciekanie przed trudnym tematem świadczy o tym, że to tchórze. To absolutne dno parlamentaryzmu. Są to ludzie, którzy nie powinni zasiadać w parlamencie. 

- komentuje sytuację Dominik Tarczyński. 

Jak podkreśla, politycy opozycji "komfortowo czują się w sytuacjach medialnych ustawek, gdy znają pytania wcześniej".

- Jako delegat do Rady Europy brałem udział w debacie z posłami "totalnej opozycji". To była debata, w której miała być dyskutowana rezolucja przeciwko Polsce. Oni z tej debaty wyszli - a to była rozmowa m.in. z komisarzem ds. budżetu - dlatego, że nie znali wcześniej pytań. To absolutna porażka. Totalna opozycja chciałaby mieć ustawki jak w czasach PZPR-u, co świadczy, że nie mają nic do powiedzenia i chcą jedynie kontynuować sposób debaty publicznej, która jest propagandową. Dramatycznie smutna sytuacja. Mając na ustach słowa o uśmiechniętej, nowoczesnej i uśmiechniętej Polsce sprowadzają nas do PRL-u. 

- mówi nam Tarczyński.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#TVP #Michał Rachoń #Adam Struzik #Andrzej Halicki #Woronicza 17 #ucieczka #Piotr Misiło #totalna opozycja #Dominik Tarczyński

Jacek Liziniewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo