Pod ambasadą Niemiec odbyła się dziś demonstracja będąca wyrazem sprzeciwu wobec pobicia wolontariuszy Ruchu Obrony Granic przez policjantów niemieckich w Berlinie. Głos w trakcie protestu zabrał m.in. prof. Przemysław Czarnek.
To jest bardzo ważny dzień. Nasza obecność tutaj, pod ambasadą Republiki Federalnej Niemiec, ma również ogromne znaczenie. Oto dziś, po latach, a także po wielu miesiącach dyskusji prowadzonych w różnych miejscach, okazuje się, kto miał rację. Czy rację mają ci, którzy domagają się jedynie kolejnego „przepraszam” przy okazji rozmaitych obchodów? Przedstawiciele państwa niemieckiego przyjeżdżali tu przecież wielokrotnie - czy to na uroczystości związane z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, czy na inne wydarzenia - i mówili: „przepraszamy”. Ale tu nie chodzi o słowo „przepraszamy” wypowiedziane przez jakiegoś wysokiego urzędnika państwa niemieckiego
– powiedział.
Polityk podkreślił, że "chodzi o to, byśmy przede wszystkim w Polsce odpowiedzieli sobie na pytanie, kto ma rację - czy ci, którzy bezwzględnie domagają się reparacji i odszkodowań za ogromne zniszczenia, jakie Niemcy wyrządzili Polsce oraz temu miastu, temu miejscu, w którym stoimy, czy też ci, którzy mówią: 'nic się nie stało, to już nie ma znaczenia, nie żyjmy historią, żyjmy przyszłością'.
Dziś, po wydarzeniach sprzed kilku godzin i po tym, co obecnie dzieje się w Berlinie, jest to ostateczny test dla władz dzisiejszego państwa polskiego. Co zrobi z tym premier Tusk? Co zrobi z tym minister Sikorski? Jak zareaguje polski minister spraw zagranicznych na niebywałą bezczelność i ohydne zachowanie funkcjonariuszy państwa niemieckiego wobec polskich patriotów, którzy nie chcieli niczego więcej, jak tylko uczcić pamięć milionów Polaków pomordowanych przez Niemców? Nie przez jakichś nazistowskich kosmitów, tylko przez Niemców
– wskazywał.
Przypomniał, że "tu nie chodzi wyłącznie o reparacje - teparacje mają wymiar materialny, bardzo ważny, ale reparacje to również stanięcie w prawdzie wobec historii, teraźniejszości i przyszłości".
Bez uregulowania spraw historycznych, i to spraw wciąż świeżych, bo przecież nie mówimy o czasach państwa krzyżackiego, tylko o XX wieku, trudno jest utrzymywać dobre relacje w teraźniejszości i bardzo trudno będzie utrzymywać dobre relacje w przyszłości. A przecież wszystkim nam zależy na dobrych relacjach w przyszłości. Wszyscy, jak tu jesteśmy, chcemy mieć normalne i dobre relacje ze wszystkimi naszymi sąsiadami. Ale one tylko wtedy będą normalne i będą leżały w interesie naszego państwa, gdy będą uwzględniały nasz interes narodowy, interes państwa polskiego i narodu polskiego
– podkreślał prof. Czarnek.
W jego opinii "dzisiejsze zachowanie funkcjonariuszy w Berlinie stoi w sprzeczności z budowaniem takich relacji".
Dlatego żądamy natychmiastowego wezwania do MSZ ambasadora Republiki Federalnej Niemiec. Żądamy natychmiastowego złożenia wyjaśnień przez ambasadora Republiki Federalnej Niemiec w związku z tym, co się stało. Żądamy natychmiastowego wyjaśnienia całej sytuacji przez władze Republiki Federalnej Niemiec w Berlinie - przez kanclerza, przez ministra spraw wewnętrznych nadzorującego działania funkcjonariuszy - oraz wyjaśnienia stronie polskiej, dlaczego polscy patrioci, którzy z krzyżem w ręku chcieli uczcić pamięć bestialsko pomordowanych milionów Polaków, zostali dziś brutalnie spacyfikowani przez państwo niemieckie
– kontynuował.
Poseł PiS zwrócił się też "do wszystkich Polaków, którzy mówią, że nie ma sensu zajmować się przeszłością i rozliczeniami, że należy żyć wyłącznie przyszłością".
To jest dzień, w którym również wy musicie otworzyć oczy. Tak jak otwieracie oczy w sprawie relacji z Ukrainą, z którą także chcemy mieć dobre stosunki, ale w oparciu o rozliczenie przeszłości - dla teraźniejszości i przyszłości - dokładnie tak samo powinno być w relacjach z Niemcami
- apelował.
"Niech żyją polscy bohaterowie - ci, którzy zostali pomordowani przez Niemców tutaj, w Warszawie, i w całej Polsce. Niech żyją miliony Polaków, którzy stracili życie. Niech żyją wszyscy polscy bohaterowie - także ci, którzy dziś oddają cześć naszym bohaterom. Niech żyje Polska!" - zakończył kandydat PiS na premiera.
W rozmowie z portalem Niezależna.pl Czarnek podkreślił, że "nie zdarzyło się od niepamiętnych czasów, żeby polscy patrioci byli brutalnie bici przez niemieckie służby tylko dlatego, że okazywali cześć i szacunek polskim bohaterom pomordowanym przez Niemców".
To jest precedens, który jest niezwykle niebezpieczny w relacjach polsko-niemieckich. Niemcy muszą wiedzieć, że na to nie ma zgody. Rząd musi natychmiast podjąć działania zmierzające do uwolnienia tych, których zatrzymano oraz przywiezienia do polskich szpitali tych, których poturbowano
– dodał.