Jakie straty materialne poniosła Polska w wyniku agresji ZSRS, która rozpoczęła się 17 września 1939 r.?

Te straty trudno policzyć. Z jednej strony jest sam 17 września, który pociągnął za sobą zbrodnie, grabieże, gwałty. W momencie kiedy Armia Czerwona dokonywała na nas zbrojnej agresji, już dochodziło do tego zła, które nieśli ze sobą Sowieci. A Polska była okupowana przez Sowietów do 1989 r. Należałoby wziąć więc pod uwagę cały ten okres. To ciąg zbrodni, niegodziwości, likwidacji i rozkradania polskiego majątku, kradzież dóbr kultury.


Cześć posłów PiS‑u jest zdania, że Polska powinna domagać się reparacji wojennych również od Rosji. Czy Pana zdaniem byłaby to słuszna inicjatywa?

Oczywiście. Pomijanie Rosji nie jest dla mnie zrozumiałe. Nawet jeśli ktoś pobieżnie zna historię, zdaje sobie sprawę, że na Polskę napadli i Niemcy, i Rosja. W momencie kiedy domagamy się reparacji od Niemiec, o to samo powinniśmy wystąpić do Rosji. Co więcej, rachunek wobec Rosji byłby dużo wyższy niż w stosunku do Niemiec. Ze względu na czas okupacji oraz intensywność zła, które nam wyrządziła. Nie byłoby II wojny światowej, gdyby nie Stalin. Hitler potrzebował gwarancji od Rosji i tę gwarancję uzyskał – stąd pakt Ribbentrop–Mołotow, który w tajnym protokole zakładał IV rozbiór Polski. Nie byłoby 1 września, gdyby nie zobowiązanie, że nastąpi 17 września. Błędem jest rozdzielanie tych spraw, bo wygląda to tak, jakbyśmy uważali, że napadli na nas tylko Niemcy, a Rosja już nie. Istnieje jednak pewien problem prawny – z Niemcami byliśmy w stanie wojny, a z Sowietami nie. Myślę jednak, że Polska z łatwością – przy odrobinie dobrej woli – wykaże, że było to oszustwo. Pod pretekstem wyzwolenia ludności ukraińskiej i białoruskiej i rzekomego nieistnienia państwa polskiego Sowieci po prostu dokonali na nas zbrojnej agresji. Ale ograniczenie się do reparacji wojennych jest niewystarczające. Powinniśmy wystąpić o odszkodowania m.in. za zbrodnie na ludziach, wykorzystywanie niewolniczej pracy, niszczenie majątku narodowego, kradzieże. Podsumowując – państwo polskie powinno domagać się od Niemiec i Rosjan reparacji wojennych, wszelkich odszkodowań i restytucji mienia.

Cały wywiad znajduje się w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"