Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szaleństwo w sprawie Odry trwa. Część koalicji uznała ustawę... za wstydliwą

Dzisiaj połączone komisje gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz ochrony środowiska miały zająć się pierwszym czytaniem ustawy nadającej rzece Odrze osobowość prawną. Wczoraj po południu posiedzenie nagle odwołano. Według nieoficjalnych informacji ustawa nie ma poparcia większości w koalicji, a część uznaje ją za… wstydliwą. Zmienił się też przedstawiciel wnioskodawców. Nagle zrezygnowała Ewa Nowak, a zastąpił ją Piotr Strach.

Poselski projekt ustawy o uznaniu osobowości prawnej rzeki Odry to efekt pracy inicjatywy związanej z aktywistami ekologicznymi działającymi na rzecz pełnej ochrony rzek. Działacze nie zdołali jednak zebrać 100 tys. podpisów pod projektem, dlatego postanowili im pomóc politycy koalicji rządzącej, w tym głównie Lewicy i Polski 2050.

– Chyba pierwszy raz w historii polskiego parlamentaryzmu mamy projekt ustawy nadający tworowi natury podmiotowość prawną i wprowadzający rzekę w krajowy system prawny. Mówiąc skrótem myślowym, ustawa ta idzie w kierunku antropomorfizmu, czyli przypisywania elementom przyrody przymiotów ludzkich. W tej konkretnej sytuacji ma to służyć ochronie środowiska wodnego rzeki Odry, ale tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego

– mówi nam Paweł Sałek z PiS. Jego słowa uzupełnia Marek Gróbarczyk. – Koalicji Tuska nie udało się zablokować żeglugi poprzez utworzenie parku narodowego, ale – jak widać – rozkazy z Niemiec nadal obowiązują. Blokada inwestycji hydrotechnicznych, rozwoju żeglugi i modernizacji. Właśnie do tego im potrzebna osobowość prawna Odry, żeby żadna inwestycja nie została zrealizowana. Tak to wymyślono w Berlinie – stwierdził były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Według uzasadnienia rozwiązanie ma trzy zasadnicze cele. Pierwszym jest zwiększenie społecznej kontroli nad gospodarką wodną, w tym podniesienie transparentności mechanizmów decyzyjnych oraz ustalenie jasnych zasad odpowiedzialności instytucjonalnej za podejmowanie decyzji lub ich brak. Drugim jest rezygnacja z planów rozwoju żeglugi na rzecz realizacji i poszerzenia Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych. Ostatnim celem jest utworzenie specjalnego programu badawczo-wdrożeniowego, który zająłby się nie tylko odtwarzaniem życia w Odrze. Zamysł jest taki, aby nadać rzece Odrze prawa, w tym prawo do istnienia, swobodnego przepływu, naturalnej ewolucji i jeszcze kilka podobnych. Z tych abstrakcyjnych zapisów wynika, że każda w zasadzie działalność człowieka może naruszać prawa rzeki Odry. Kto będzie o tym decydował? Oczywiście specjalnie powołany komitet reprezentujący rzekę i to on będzie decydował o tym, co jest dla niej złe, a co dobre. To dotyczy przede wszystkim gospodarczego wykorzystania rzeki. Przy czym nie mówimy tylko o kwestii ścieków czy funkcjonowania zakładów przemysłowych, ale też o czystej rekreacji. Inicjatywa nabiera tempa tuż po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane