Poselski projekt ustawy o uznaniu osobowości prawnej rzeki Odry to efekt pracy inicjatywy związanej z aktywistami ekologicznymi działającymi na rzecz pełnej ochrony rzek. Działacze nie zdołali jednak zebrać 100 tys. podpisów pod projektem, dlatego postanowili im pomóc politycy koalicji rządzącej, w tym głównie Lewicy i Polski 2050.
– Chyba pierwszy raz w historii polskiego parlamentaryzmu mamy projekt ustawy nadający tworowi natury podmiotowość prawną i wprowadzający rzekę w krajowy system prawny. Mówiąc skrótem myślowym, ustawa ta idzie w kierunku antropomorfizmu, czyli przypisywania elementom przyrody przymiotów ludzkich. W tej konkretnej sytuacji ma to służyć ochronie środowiska wodnego rzeki Odry, ale tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego
– mówi nam Paweł Sałek z PiS. Jego słowa uzupełnia Marek Gróbarczyk. – Koalicji Tuska nie udało się zablokować żeglugi poprzez utworzenie parku narodowego, ale – jak widać – rozkazy z Niemiec nadal obowiązują. Blokada inwestycji hydrotechnicznych, rozwoju żeglugi i modernizacji. Właśnie do tego im potrzebna osobowość prawna Odry, żeby żadna inwestycja nie została zrealizowana. Tak to wymyślono w Berlinie – stwierdził były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Według uzasadnienia rozwiązanie ma trzy zasadnicze cele. Pierwszym jest zwiększenie społecznej kontroli nad gospodarką wodną, w tym podniesienie transparentności mechanizmów decyzyjnych oraz ustalenie jasnych zasad odpowiedzialności instytucjonalnej za podejmowanie decyzji lub ich brak. Drugim jest rezygnacja z planów rozwoju żeglugi na rzecz realizacji i poszerzenia Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych. Ostatnim celem jest utworzenie specjalnego programu badawczo-wdrożeniowego, który zająłby się nie tylko odtwarzaniem życia w Odrze. Zamysł jest taki, aby nadać rzece Odrze prawa, w tym prawo do istnienia, swobodnego przepływu, naturalnej ewolucji i jeszcze kilka podobnych. Z tych abstrakcyjnych zapisów wynika, że każda w zasadzie działalność człowieka może naruszać prawa rzeki Odry. Kto będzie o tym decydował? Oczywiście specjalnie powołany komitet reprezentujący rzekę i to on będzie decydował o tym, co jest dla niej złe, a co dobre. To dotyczy przede wszystkim gospodarczego wykorzystania rzeki. Przy czym nie mówimy tylko o kwestii ścieków czy funkcjonowania zakładów przemysłowych, ale też o czystej rekreacji. Inicjatywa nabiera tempa tuż po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.
Gwałt na młodej policjantce❗️Dopuścił się tego pijany dowódca jednego z oddziałów prewencji.
— GP Codziennie (@GPCodziennie) January 7, 2026
Więcej ℹ️ od 00:00 na » https://t.co/1HYRtWjbz8
Dołącz do grona Czytelników #GPC, którzy chcą wiedzieć, co naprawdę dzieje się w Polsce i na świecie! Prenumeruj📲https://t.co/5oUNtNgoqJ pic.twitter.com/8l84H71dDG