NASZ NEWS: Nie tylko Adam Borowski pobity. Napaść na funkcjonariusza podczas kontrmanifestacji 10 maja

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Adam Borowski został wczoraj napadnięty i uderzony w twarz przez 50-letniego mężczyznę podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Okazuje się, że to nie jedyny zatrzymany 10 maja na Krakowskim Przedmieściu. W stosunku do 22 osób prowadzone są czynności związane usiłowaniem przeszkadzania w przebiegu zgromadzenia. Zatrzymano łącznie 4 osoby, jedna z nich naruszyła nietykalność cielesną funkcjonariusza policji.

10 dnia miesiąca, wieczorem przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu odbywają się comiesięczne obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r., w trakcie których swoje przemówienia wygłasza prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. W twarz uderzony został Adam Borowski, legendarny opozycjonista, a obecnie szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.

Rozmawialiśmy z rzecznikiem stołecznej policji. Ponad 20 osób naruszyło kodeks wykroczeń przeszkadzając lub usiłując przeszkadzać w przebiegu niezakazanego zgromadzenia. Zatrzymane zostały 4 osoby.

W stosunku do 22 osób prowadzone są czynności związane z naruszeniem przepisów art. 52 kodeksu wykroczeń paragraf 2 punkt 1

– powiedział nam rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji, asp. szt. Mariusz Mrozek.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Sąd pozwolił na manifestację Obywateli RP. Urządzą awanturę w miesięcznicę?

Chodzi o przeszkadzanie lub usiłowanie przeszkadzania w organizowaniu lub przebiegu niezakazanego zgromadzenia. Osoby te w trakcie przemarszu uczestników miesięcznicy smoleńskiej blokowały ulicę. Siadały na jezdni w ten sposób usiłując blokować przemarsz lub go zakłócać.

Policja podjęła interwencję w stosunku do nich. Prowokatorów wylegitymowano, ustalono ich tożsamość. Zostali poinformowani o tym, że popełniają wykroczenie. Osoby te odmówiły przyjęcia mandatów karnych, w związku z czym dokumentacja w sprawach o wykroczenie zostanie przekazana do sądu. Zatrzymano 4 osoby.

4 osoby zostały zatrzymane. W stosunku do dwóch wykonano czynności w kierunku art. 195 kodeksu karnego

– podał Mariusz Mrozek.

Art. 195 kk mówi o złośliwym przeszkadzaniu w publicznym wykonywaniu aktu religijnego. Te dwie osoby zostały przesłuchane w trybie art. 183 – zostały przesłuchane na tę chwilę jako świadek – i zwolnione.

Jedną osobę zatrzymano do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji

– powiedział nam rzecznik KSP. Dodał, że osoba ta pozostaje w dyspozycji policji.

Zatrzymany został również 50-latek, który uderzył Adama Borowskiego.

50-letni mężczyzna zatrzymany do naruszenia nietykalności cielesnej uczestnika manifestacji smoleńskiej. Został przesłuchany w trybie art. 183. Została ustalona i potwierdzona jego tożsamość, został zwolniony. Materiały w tej sprawie zostaną przekazane do prokuratury

– podał Mrozek.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Adam Borowski dla Niezalezna.pl: W pewnym momencie poczułem uderzenie w twarz…

Adam Borowski może dochodzić swoich praw i roszczeń na drodze cywilnoprawnej poprzez pozew cywilny w stosunku do napastnika.

Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji, asp. szt. Mariusz Mrozek w rozmowie z niezależna.pl tłumaczył również skąd tak duża ilość policjantów w związku z miesięcznicą smoleńską.
 
Manifestacja była bowiem licznie obstawiona przez policję. Okazuje się, że tak duża liczba funkcjonariuszy wynika z faktu przeprowadzania kontrdemonstracji. Warto przypomnieć, że tzw. „Obywatele RP” jawnie przed miesięcznicą smoleńską zapowiedzieli, że pojawią się na Krakowskim Przedmieściu, nawet wtedy, gdy będzie to nielegalne.
 

Tego typu zaangażowanie policjantów, sił policyjnych oraz koszty jakie są z tym związane wynikają z tego, że organizowane są kontrdemonstracje

– podał Mrozek.

W internecie pojawiały się wiadomości osób, które chciały organizować takie demonstracje. Sugerowały, że celowo będą zakłócać przebieg legalnego wydarzenia, jakim jest miesięcznica smoleńska.

To właśnie powoduje, że trzeba zaangażować więcej policjantów, sił, sprzętu, a co za tym idzie – to więcej kosztuje. Kontrdemonstracje, osoby zapowiadające, że będą zakłócać przebieg legalnej manifestacji to one są tym czynnikiem, głównym i de facto jedynym, który sprawia, że z pieniędzy podatników idą coraz większe sumy na zabezpieczenia tych zgromadzeń. Osoby te ujawniają swoje zamiary wcześniej w internecie, a my musimy się do tego odpowiednio przygotować. Naszą rolą jest zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom zgromadzenia

– powiedział w rozmowie z naszym portalem Mariusz Mrozek.

Dodał, że jeżeli pojawiają się sygnały, że może dojść do zagrożenia bezpieczeństwa uczestników marszu, muszą automatycznie zwiększyć siły i ilość policjantów.

Tych funkcjonariuszy można byłoby przecież wykorzystać do normalnego patrolowania miasta w innych jego częściach, żeby ludzie czuli się bezpiecznie

– stwierdził rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Nowa ambasador Polski na Litwie

„To zakładanie Europie pętli na szyję”

Pożar w fabryce farb i lakierów w Dębicy

Islamiści ścięli głowy 11 osobom

Aresztowania w Maroko w zw. z zamachami w…

Ukraińscy obserwatorzy na manewrach Zapad-17

Manewry Zapad-17 rozpoczną się w połowie września / flickr.com

Ukraina wyśle swoich obserwatorów na rozpoczynające się w połowie września rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe Zapad-17 – poinformował w środę Sztab Generalny ukraińskich Sił Zbrojnych, który oświadczył, że zaproszenie na ćwiczenia wystosowała Białoruś.

Manewry będzie monitorowało dwóch ukraińskich weryfikatorów, którzy będą przebywali na terytorium Białorusi w dniach 16-20 września – podał Sztab na swoim profilu na Facebooku.

Ćwiczenia Zapad-17 mają się odbyć na Białorusi w dniach 14-20 września. Według oficjalnych informacji weźmie w nich udział 12,7 tys. wojskowych, w tym 3 tys. z Rosji; zaangażowanych zostanie 700 jednostek sprzętu wojskowego.

Minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak jeszcze w czerwcu oświadczył, że odbywające się przy granicy z Ukrainą rosyjsko-białoruskie manewry są "zagrożeniem, które spotka się z odpowiednią reakcją władz w Kijowie".

„Mogą być wykorzystane do rozpoczęcia agresji nie tylko przeciwko Ukrainie, ale przeciwko każdemu innemu państwu Europy, które ma wspólną granicę z Rosją" – powiedział w Brukseli po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad odbywają się co dwa lata, na przemian na terytorium jednego z tych dwóch państw.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Prof. Zybertowicz o kryzysie demokracji…

Błaszczak: służby zadziałały natychmiast

Wpadł złodziej rzeźby św. Franciszka

Szef MON Polski na defiladzie w Kijowie

„Solidarność” prosi o zabezpieczenie…

Nowa ambasador Polski na Litwie

Krzysztof Sitkowski / KPRP

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite przyjęła listy uwierzytelniające od nowej ambasador Polski Urszuli Doroszewskiej. W ceremonii uczestniczył również szef gabinetu prezydenta RP Andrzeja Dudy, Krzysztof Szczerski.

Doroszewska na stanowisku ambasadora Polski na Litwie zastąpiła Jarosława Czubińskiego.

Podczas spotkania prezydent Litwy z nową polską ambasador omówiono kwestie współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, kwestie wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego oraz stosunki bilateralne.

"W obliczu zagrożenia Litwa i Polska zapewniły sobie trwałe i wiarygodne środki zapobiegawcze NATO" - zaznaczono w komunikacie kancelarii litewskiej prezydent.

"W regionie rozlokowane zostały bataliony NATO, na zasadzie rotacyjnej obecni są tu żołnierze i sprzęt USA, odbywają się wspólne ćwiczenia" - czytamy w komunikacie. Podkreślono w nim, że Litwa i Polska "powinny nadal ściśle współpracować w celu zapewnienia stałej obecności w regionie sił USA i innych sojuszników", a także w celu zapewnienia obrony przeciwlotniczej dla regionu, współpracy w walce z propagandą i innymi zagrożeniami hybrydowymi.

Odnotowano również, że zarówno Litwa jak i Polska jednakowo oceniają potrzebę wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego i zmniejszenia zależności od rosyjskiego gazu. "Litwa i Polska są ważnymi partnerami gospodarczymi, których łączy ścisła współpraca handlowa i inwestycyjna, wspólne projekty infrastrukturalne" - wskazano.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Betonowe bariery wokół katedry w Kolonii

Eurovolley: Polacy gotowi na mecz z Serbią

Liga Europy: Polacy pod presją

Imigranci zatrzymani na granicy z Polską

Turcja: wypadek polskiego autobusu

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl