Szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej” Adam Borowski, został napadnięty i uderzony w twarz podczas wczorajszych obchodów 85. miesięcznicy smoleńskiej. Agresywny napastnik – uczestnik kontrmanifestacji, w której brali udział m.in. tzw. Obywatele RP – został zatrzymany przez policję. Okazuje się, że „Obywatele RP” bez względu na wszystko chcieli przyjść na Krakowskie Przedmieście. Na stronach KOD zapowiadano nawet „pierwszą nielegalną manifestację w stolicy”.

10 dnia miesiąca, wieczorem przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu odbywają się comiesięczne obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r., w trakcie których swoje przemówienia wygłasza prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Obywatele RP w ostatnim czasie organizują kontrmanifestacje na Krakowskim Przedmieściu 10 dnia każdego miesiąca. W maju wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał decyzję o zakazie ich zgromadzenia. Obywatele RP jeszcze przed uchyleniem przez Sąd Okręgowy w Warszawie decyzji wojewody zapowiedzieli na Twitterze, że ich kontrmanifestacja się odbędzie i że pojawią się w środę wieczorem na Krakowskim Przedmieściu.

Na stronach KOD zapowiadano, że pojawią się nawet wtedy, gdy będzie to nielegalne. Przekonywali, że nie będą tworzyć zgromadzenia, tylko każdy będzie osobno.

Tu, pod Pałacem Prezydenckim, ma przemawiać prezes PiS Jarosław Kaczyński.  To nie będzie zgromadzenie, każdy będzie odpowiadał za siebie. Policja pewnie będzie nas wynosić jak podczas blokady marszu ONR w Warszawie

– mówił Paweł Kasprzak z Obywateli RP, cytowany przez KOD pomorze.

SO uchylił zakaz wojewody. Policja ostrzegała wcześniej, że „demonstracja Obywateli RP stworzy zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników zgromadzeń”. Nie mylili się.