Jak informuje wp.pl - prokuratorzy poprosili autora tekstu o nagranych rozmowach, Cezarego Gmyza, o przekazanie prokuraturze zebranych dokumentów.
W ujawnionej rozmowie biznesmen Jan Kulczyk proponował politykowi Pawłowi Grasiowi rozmowę z szefową wydawcy dziennika, który atakował ówczesny rząd i premiera (wtedy tę funkcję piastował Donald Tusk). Rozmowa miała odbyć się w Wielki Czwartek, 17 kwietnia 2014 r. Kilka tygodni po niej naczelny gazety zmienił się. W rozmowie pojawił się również wątek pomocy ze strony Angeli Merkel.
Rozmowa to dowód na to, że poprzedni rząd - w porozumieniu z rządem sąsiedniego państwa - chciał wymieniać niewygodnych dziennikarzy na innych.