Krajowa Rada Sądownictwa wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej zorganizowała konferencję „Sędziowie w Polsce ludowej 1944-1989”. Prelegenci omawiali, jak przedstawiały się losy sądownictwa w okresach od stalinowskiego, poprzez stan wojenny, aż po schyłek PRL.
Dzisiaj konferencja @KRS_RP i @ipngovpl o najnowszej historii sądownictwa oraz o tym, jak po 1990 roku nie"rozliczono" sędziów stalinowskich i sędziów PRL. Obdarzono ich wszystkich w 1998 roku hojnym uposażeniem w stanie spoczynku. 2026 roku- epigoni chcę rozliczać nowych… https://t.co/BaUMZPxhnS
— Dagmara Pawełczyk-Woicka (@DPawelczykW) April 24, 2026
List do uczestników debat skierował prezydent RP Karol Nawrocki. Jego słowa odczytał szef kancelarii Zbigniew Bogucki.
Prezydent podkreślił, że konferencje organizowane przez KRS od lat "stanowią ważne forum refleksji nad szeroko rozumianymi zadaniami i problemami, a także kondycją władzy sądowniczej w naszym kraju".
"Niezależne sądownictwo i niezawiśli sędziowie stanowią jeden z filarów państwa prawa, poszanowania godności człowieka oraz wolności, praw i bezpieczeństwa obywateli"
- podkreślił Nawrocki.
Konieczne rozliczenia zbrodniczego okresu
"Ze zgrozą wspominamy okres najcięższego czerwonego terroru z lat 1945–1956. Oprócz tego, że dokonano wówczas w Polsce licznych mordów politycznych w ramach zwalczania »reakcyjnego« podziemia, to na podstawie stalinowskiego ustawodawstwa wydano około ośmiu tysięcy wyroków śmierci, z czego połowa została wykonana. W więzieniach i aresztach, w tym w katowniach Urzędu Bezpieczeństwa, zginęło w sumie ponad 20 tysięcy ludzi. Tysiące polskich patriotów straciły też życie w walce lub w trakcie działań »pacyfikacyjnych«, a ich ciała pogrzebano potajemnie w miejscach często do dziś jeszcze nieznanych
- czytamy w liście.
Znalazło się tam również nawiązanie do słów szefowej KRS Dagmary Pawełczyk-Woickiej, która zwróciła uwagę na brak rozliczenia tego środowiska po 1989 r.
"Powinniśmy stanowczo pytać oraz rzetelnie badać, czy prawnicy w togach sędziowskich służący władzy totalitarnej w jakiejś mierze nie odcisnęli destrukcyjnego piętna na kształceniu następców i na ich orzecznictwie. Czy występujące dzisiaj negatywne zjawiska dotyczące trzeciej władzy, w tym trwający od niemal dekady instytucjonalny i personalny kryzys w polskim sądownictwie, przynajmniej w części nie mają swoich przyczyn w niechlubnym dziedzictwie przeszłości?"
- napisał Karol Nawrocki