Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk zabrał głos w sprawie Cenckiewicza. Już dostał odpowiedź. "Nie poradzę sobie z tym"

Donald Tusk w prowokacyjnym tonie odniósł się do rezygnacji Sławomira Cenckiewicza z szefowania Biuru Bezpieczeństwa Narodowego, twierdząc, że "konkurencja o wpływy jest bezlitosna", zupełnie pomijając fakt, że podległe mu służby i politycy od wielu miesięcy prowadzili wobec historyka działania represyjne i medialną nagonkę. - Więc go wykończyli. Ja nawet domyślam się kto, ale nie powiem - stwierdził Tusk.

Szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz złożył na ręce prezydenta Karola Nawrockiego rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Naukowiec ma dołączyć do drużyny prof. Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera. 

Dziś zapytany o tę sprawę przed szczytem Rady Europejskiej szef rządu Donald Tusk mówił o "krwawej rozgrywce w otoczeniu prezydenta".

Tam konkurencja o wpływy jest bezlitosna, a pan Cenckiewicz, cokolwiek by o nim nie mówić, jest człowiekiem dość szczerym i wykłada z reguły "kawa na ławę" to, co myśli. To jest niewątpliwie jego zaleta, ale też to zawsze wiąże się z ryzykiem, no więc go wykończyli. Ja nawet domyślam się kto, ale nie powiem

- stwierdził Tusk.

Na te słowa odpowiedział sam prof. Cenckiewicz.

Człowiek "Szczery" mówi "Szczerze", że ja szczery - nie poradzę sobie z tym - skomentował, nawiązując do tytułu autobiograficznej książki Tuska.

Komentator polityczny Łukasz Żygadło uznał wypowiedź szefa rządu za prowokacyjną.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej