Wspomniana nowelizacja ustawy prawo bankowe wprowadza ustawowy obowiązek banków (i SKOK-ów) w zakresie restrukturyzacji zadłużenia kredytobiorców i pożyczkobiorców - dodaje Zbigniew Kuźmiuk. Oznacza to, że jeżeli kredytobiorca będzie się opóźniać ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank będzie zobowiązany do wezwania go do zapłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni, ale jednocześnie w tym wezwaniu musi się znaleźć informacja o możliwości złożenia przez kredytobiorcę wniosku o restrukturyzację zadłużenia.
Bankowy tytuł egzekucyjny to relikt czasów PRL. Po 1945 r. władze komunistyczne nadały NBP i innym znacjonalizowanym bankom szereg przywilejów, wśród których prawo do jednostronnej egzekucji należności od klienta było jednym z najważniejszych. Przetrwało on do niedawna w niemal niezmienionej formie: bank wystawiał tytuł egzekucyjny, sąd na tajnym posiedzeniu (klient nie miał możliwości obrony) nadawał mu w ciągu 3 dni klauzulę wykonalności – i do akcji wkraczał komornik.
Takich praw – poza służbami specjalnymi, policją i prokuraturą – nie miała żadna instytucja w Polsce. Co więcej: procedura jednostronnej egzekucji bankowej nie miała odpowiednika w innych cywilizowanych państwach.
Dr Andrzej Janiak z poznańskiego UAM podkreślał w swojej pracy pt. „Konsument wobec przywilejów egzekucyjnych banków”, że „podobne szczególne uprawnienia banków nie są znane w systemach prawnych innych państw europejskich”, a dr Rafał Sura (KUL) w książce „Bankowy tytuł egzekucyjny” (wyd. 2008) pisał wprost:
„Jedynym wytłumaczeniem utrzymywania w podobnym zakresie jak w PRL przywilejów bankowych w Polsce po 1989 r. – niespotykanych w takim zakresie w UE – jest nacisk silnego lobby bankowego na środowiska mające wpływ na kształt ustawodawstwa w naszym kraju”.
Zbigniew Kuźmiuk przypomina na portalu naszeblogi.pl:
"Ten sposób oddziaływania na dłużników był wykorzystywany przez banki w Polsce niezwykle chętnie.Na przykład w roku 2011 takich tytułów banki wystawiły ponad 1 mln (w kolejnych latach niewiele mniej) i dotyczyło to zarówno przedsiębiorców jak i osób fizycznych. Często licznie w naszym kraju banki zagraniczne, wykorzystywały BTE wręcz do niszczenia przedsiębiorstw, które stały się poważną konkurencją dla firm pochodzących z ich krajów, równie często dochodzi do egzekucji długów wątpliwych, które powstały w dużej mierze z winy banku. Takim przypadkiem była sprawa tzw. opcji walutowych, większość polskich przedsiębiorstw została wtedy bezwzględnie wykorzystana przez banki, które wcześniej te opcje im wręcz wciskały, nie informując o ogromnym ryzyku z tym związanym".